AKTUALNOŚCIMAKROEKONOMIA

Uzbekistan inwestuje w drób

Uzbekistan przyspiesza rozwój krajowego sektora drobiarskiego. Władze planują przeznaczyć 432 mln dolarów na inwestycje, które mają zwiększyć produkcję mięsa drobiowego o 100 tys. ton do 2028 roku. Dla polskich eksporterów to jednocześnie sygnał rosnącego potencjału azjatyckich rynków i zapowiedź coraz silniejszej konkurencji w regionie.

Uzbekistan zamierza w ciągu najbliższych dwóch lat znacząco zwiększyć potencjał krajowego przemysłu drobiarskiego. Program przedstawiony prezydentowi Shavkatowi Mirziyoyevowi zakłada realizację projektów o łącznej wartości 432 mln dolarów. Ich celem jest nie tylko zwiększenie produkcji mięsa, ale również rozwój zaplecza paszowego i modernizacja ubojni.

Według władz Uzbekistanu inwestycje mają pozwolić na zwiększenie produkcji mięsa drobiowego o dodatkowe 100 tys. ton do 2028 roku. Jednocześnie moce produkcyjne w sektorze paszowym mają wzrosnąć do 3,3 mln ton, a udział drobiu trafiającego do nowoczesnych systemów ubojowych ma zwiększyć się z obecnych 20 proc. do 50 proc.

Rozwój drobiarstwa jest elementem szerszego programu wzmacniania bezpieczeństwa żywnościowego Uzbekistanu. Według danych przedstawionych podczas spotkania z prezydentem roczne zapotrzebowanie kraju na mięso wynosi około 2,15 mln ton, podczas gdy krajowa produkcja sięga około 1,6 mln ton. Oznacza to znaczącą lukę pomiędzy popytem a podażą.

W przypadku drobiu priorytetem jest zatem przede wszystkim zwiększenie krajowej podaży i ograniczenie zależności od importu. Władze chcą osiągnąć ten cel poprzez budowę nowych ferm, rozwój przetwórstwa, zwiększenie dostępności pasz oraz modernizację infrastruktury.

Prezydent Mirziyoyev polecił jednocześnie przeprowadzenie szczegółowej oceny efektywności ekonomicznej poszczególnych projektów. Władze mają również wprowadzić cyfrowe systemy ewidencji i monitoringu oraz zadbać o stabilne dostawy jakościowych i przystępnych cenowo produktów na rynek krajowy.

Program nie opiera się wyłącznie na krajowym kapitale. Jednym z najważniejszych zagranicznych inwestorów jest białoruska grupa Servolux, która rozwija w Uzbekistanie zintegrowany kompleks drobiarski.

Projekt o wartości około 170 mln dolarów obejmuje produkcję brojlerów, wylęgarnie, produkcję pasz, ubój oraz głębokie przetwórstwo mięsa. Pierwszy etap, realizowany w latach 2026–2027, ma zapewnić zdolność produkcyjną na poziomie około 75 tys. ton mięsa drobiowego rocznie. Do końca 2028 roku moce wytwórni pasz mają przekroczyć 200 tys. ton, a projekt przewiduje również uruchomienie zakładu głębokiego przetwórstwa.

To istotna zmiana jakościowa. Uzbekistan nie rozwija wyłącznie hodowli, ale buduje zintegrowany łańcuch produkcyjny, obejmujący kolejne etapy – od wylęgu i pasz po ubój, przetwórstwo i sprzedaż gotowych produktów.

Taki model może w kolejnych latach zwiększać konkurencyjność lokalnych producentów nie tylko na rynku Uzbekistanu, ale także w innych państwach Azji Centralnej.

Azja coraz ważniejsza dla polskiego drobiu

Rozwój Uzbekistanu należy analizować w szerszym kontekście ekspansji polskiego sektora drobiarskiego na rynki azjatyckie. Polska jest największym producentem mięsa drobiowego w Unii Europejskiej, a około 60 proc. krajowej produkcji trafia na eksport.

Azja jest jednym z kierunków, na których polskie firmy próbują dywersyfikować sprzedaż. Szczególnie dobrym przykładem są Filipiny. W 2025 roku wartość polskiego eksportu rolno-spożywczego na ten rynek przekroczyła 81 mln euro, a wartość eksportu mięsa drobiowego zwiększyła się o około 72 proc., osiągając blisko 26 mln euro.

Ważnym krokiem było również uznanie przez Filipiny regionalizacji w związku z HPAI na poziomie powiatów. Ogranicza to ryzyko, że pojedyncze ognisko grypy ptaków doprowadzi do blokady eksportu z całego kraju.

Polska branża aktywnie zabiega także o dostęp do kolejnych rynków. W czerwcu 2026 roku Polska i Chiny podpisały protokół dotyczący wymagań kontroli i kwarantanny dla polskiego mięsa drobiowego oraz przetworów drobiowych. Eksport ma być realizowany z zastosowaniem regionalizacji na poziomie jednostek NUTS-3.

Równolegle polski sektor promuje drób w Korei Południowej i Wietnamie. Program „Europejski drób – z naszych ferm na Twój stół” realizowany jest na rynkach Filipin, Korei Południowej i Wietnamu.

Uzbekistan może być nie tylko rynkiem zbytu

Dla polskich firm inwestujących w eksport do Azji rozwój Uzbekistanu ma jednak dwojakie znaczenie.

Z jednej strony rosnąca konsumpcja mięsa i deficyt podaży tworzą potencjalny rynek dla zagranicznych dostawców.

Jeżeli planowane projekty zostaną zrealizowane zgodnie z założeniami, Uzbekistan uzyska dodatkowe 100 tys. ton krajowej produkcji drobiu. W połączeniu z rozbudową produkcji pasz, nowoczesnych ubojni i przetwórstwa może to w dłuższej perspektywie doprowadzić do powstania znacznie bardziej konkurencyjnego przemysłu drobiarskiego.

Co więcej, model inwestycyjny reprezentowany przez Servolux pokazuje, że do Uzbekistanu trafiają nie tylko pieniądze, ale również technologia, know-how i gotowe modele organizacji produkcji. To może przyspieszyć profesjonalizację całego sektora.

Dla polskiego drobiarstwa jest to ważny sygnał ostrzegawczy. Azja pozostaje atrakcyjnym kierunkiem ekspansji, ale jednocześnie coraz więcej państw regionu rozwija własne moce produkcyjne.

W przypadku Uzbekistanu szczególne znaczenie może mieć lokalizacja. Kraj znajduje się w centrum Azji Centralnej i może stać się zapleczem produkcyjnym dla szerszego rynku regionalnego. Jeżeli lokalni producenci osiągną odpowiednią skalę i konkurencyjność kosztową, ich przewaga może być widoczna nie tylko na rynku krajowym, lecz także w państwach sąsiednich.

Dla polskich eksporterów oznacza to konieczność konkurowania nie tylko ceną, ale przede wszystkim jakością, bezpieczeństwem, powtarzalnością dostaw, logistyką oraz ofertą produktów przetworzonych.

Jest to szczególnie istotne w sytuacji, gdy polski sektor ma duże nadwyżki produkcyjne. Według KOWR w 2025 roku wartość eksportu polskiego mięsa drobiowego do państw pozaunijnych wyniosła około 1,1 mld euro, choć była o 2 proc. niższa niż rok wcześniej.

Każdy nowy rynek eksportowy jest więc dla branży istotny, ale jednocześnie polskie firmy muszą liczyć się z tym, że część obecnych rynków importowych będzie w przyszłości coraz mocniej stawiać na własną produkcję.

Uzbekistan pokazuje kierunek, w którym może rozwijać się drobiarstwo w Azji Centralnej: większa skala, integracja produkcji, lokalne źródła pasz, nowoczesny ubój i przetwórstwo oraz udział zagranicznego kapitału.

Dla polskiego sektora nie musi to oznaczać zamknięcia drzwi. Wręcz przeciwnie – obecny deficyt mięsa w Uzbekistanie stwarza przestrzeń do współpracy handlowej i technologicznej. Jednak wraz ze wzrostem krajowej produkcji będzie zmieniać się charakter tego rynku.

Polskie firmy powinny więc traktować Azję nie tylko jako miejsce sprzedaży nadwyżek, lecz także jako długoterminowy rynek wymagający obecności, budowania relacji z importerami i dystrybutorami oraz dostosowania oferty do lokalnych potrzeb.

Sukces polskiego drobiu na Filipinach, postępy w dostępie do rynku chińskiego i działania promocyjne w Korei Południowej pokazują, że kierunek azjatycki ma realny potencjał.  Jednocześnie inwestycje takie jak ta realizowana w Uzbekistanie przypominają, że konkurencja o azjatyckiego konsumenta będzie z każdym rokiem coraz większa.

Dla polskiej branży oznacza to jedno: o pozycję na tych rynkach trzeba walczyć już teraz, zanim lokalni producenci i międzynarodowi inwestorzy zbudują przewagę kosztową i technologiczną.

oprac. I.Sz.


 

Czy podobał Ci się nasz artykuł? Jeśli tak, zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera.

Jeżeli masz jakieś pytania, to zachęcamy do kontaktu z nami poprzez formularz kontaktowy

Więcej o nas dowiesz się tutaj Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj

Zdjęcia i ilustracje na licencji Freepik oraz źródeł autora artykułu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button