GRYPA PTAKÓWORGANIZACJE DROBIARSKIEMAKROEKONOMIARYNEK KONSUMENTAMEDIA O BRANŻY

Ponad 10 mln sztuk drobiu wybitych w Polsce. Branża ostrzega przed wzrostem cen jaj i mięsa

W Polsce narasta problem chorób zakaźnych drobiu. Według danych Głównego Inspektoratu Weterynarii, od początku 2026 roku w ogniskach grypy ptaków (HPAI) oraz rzekomego pomoru drobiu, znanego jako choroba Newcastle (ND), znajdowało się łącznie ponad 13 mln ptaków. W efekcie konieczna była likwidacja znacznej części stad, co może przełożyć się na sytuację rynkową w kolejnych miesiącach.

Jak wynika z informacji przekazanych przez GIW, w 143 ogniskach grypy ptaków odnotowano około 9,7 mln ptaków, natomiast w 52 ogniskach choroby Newcastle – około 3,7 mln sztuk drobiu. Skala problemu jest porównywalna do rekordowych lat wcześniejszych i budzi niepokój producentów.

W depeszy Polskiej Agencji Prasowej sytuację komentował Paweł Podstawka, prezes Krajowej Federacji Hodowców Drobiu i Producentów Jaj (KFHDiPJ). Ekspert zwrócił uwagę, że największe konsekwencje obecnej sytuacji mogą dotyczyć rynku jaj. Odbudowa stad kur nieśnych jest bowiem procesem znacznie dłuższym niż odtworzenie produkcji brojlerów.

Zdaniem Podstawki tegoroczne ogniska grypy ptaków objęły blisko 4,9 mln niosek. Przy krajowym pogłowiu kur nieśnych wynoszącym około 38–42 mln sztuk oznacza to utratę około 12 proc. potencjału produkcyjnego. Według szacunków branży przekłada się to na utratę nawet 120–135 mln jaj miesięcznie.

Przedstawiciele sektora drobiarskiego zakładają, że liczba utraconych niosek może do końca roku wzrosnąć do 5,5–6 mln sztuk. W takiej sytuacji podaż jaj pozostanie ograniczona, a ceny mogą utrzymywać się na poziomach wyższych od średniej wieloletniej. Możliwe jest również zwiększenie importu jaj i przetworów jajecznych.

Ekspert KFHDiPJ wskazał również, że skutki grypy ptaków będą odczuwalne szybciej na rynku jaj niż na rynku mięsa drobiowego. Wynika to z charakterystyki produkcji – brojler osiąga wagę ubojową już po około sześciu tygodniach, co pozwala producentom stosunkowo szybko odbudowywać podaż.

Jednocześnie Paweł Podstawka nie wykluczył, że przy utrzymującej się liczbie zakażeń również rynek mięsa drobiowego może znaleźć się pod presją. W konsekwencji możliwe są wzrosty cen oraz utrudnienia eksportowe związane z restrykcjami sanitarnymi obowiązującymi na obszarach objętych chorobami zakaźnymi.

Według przedstawicieli branży odbudowa podaży jaj może potrwać do pierwszej połowy 2027 roku.

Artykuł stał się podstawą do publikacji w wielu ogólnopolskich, regionalnych i branżowych mediach.


 

Czy podobał Ci się nasz artykuł? Jeśli tak, zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera.

Jeżeli masz jakieś pytania, to zachęcamy do kontaktu z nami poprzez formularz kontaktowy

Więcej o nas dowiesz się tutaj Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj

Zdjęcia i ilustracje na licencji Freepik oraz źródeł autora artykułu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button