
Grypa ptaków coraz mocniej uderza w sektor drobiarski
Grypa ptaków coraz mocniej uderza w sektor drobiarski
Sytuacja w polskiej branży drobiarskiej staje się coraz trudniejsza w związku z rosnącą liczbą ognisk chorób zakaźnych, w szczególności grypy ptaków. Do 2 czerwca 2026 roku potwierdzono już 143 ogniska tej choroby, obejmujące ponad 9,7 mln ptaków. Dla porównania, w całym 2025 roku odnotowano ich 121. Skala problemu przekłada się na rosnące koszty dla hodowców oraz zakładów przetwórczych, które coraz częściej mają trudności z dostępem do surowca pochodzącego z obszarów wolnych od wirusa.
Największe wyzwania występują w regionach o dużej koncentracji ferm, gdzie choroba rozprzestrzenia się szczególnie szybko. Choć sektor drobiarski w Polsce nadal pozostaje silny, producenci i przetwórcy muszą mierzyć się z rosnącymi kosztami – nie tylko żywca, ale także energii i pracy.
Eksport wciąż odgrywa kluczową rolę w funkcjonowaniu branży, choć jego wolumen nieco spadł. W 2025 roku zmniejszył się o 4 proc., jednak dzięki wyższym cenom wartość eksportu wzrosła aż o 20 proc. Jednocześnie choroby drobiu stanowią jedno z największych zagrożeń dla rynku – wpływają nie tylko na produkcję, lecz także na ograniczenia handlowe.
Według danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w 2025 roku produkcja mięsa drobiowego w Polsce wyniosła około 3,23 mln ton, z czego blisko 60 proc. trafiło na eksport. Wzrosła również produkcja jaj konsumpcyjnych – z 507 tys. ton w 2015 roku do około 690 tys. ton w 2025 roku. Mimo spadku wolumenu sprzedaży eksportowej jaj, ich wartość zwiększyła się o 25 proc. dzięki wyższym cenom.
Eksperci podkreślają, że sytuacja w branży jest zróżnicowana. Hodowcy kurcząt brojlerów w ostatnich latach korzystali z dobrej koniunktury, natomiast producenci innych gatunków drobiu – takich jak kaczki, indyki czy gęsi – funkcjonują w trudniejszych warunkach.
Dodatkowym problemem są inne choroby zakaźne, takie jak rzekomy pomór drobiu (ND). W 2025 roku wykryto 86 ognisk tej choroby, a w pierwszych miesiącach 2026 roku już 50. Jednocześnie wirus grypy ptaków intensywnie krąży także w środowisku naturalnym – potwierdzono ponad 220 ognisk u dzikiego ptactwa.
Ogniska chorób mają poważne konsekwencje dla eksportu, ponieważ niektóre kraje nie uznają zasady regionalizacji stosowanej w Unii Europejskiej. W praktyce oznacza to, że nawet lokalne przypadki mogą skutkować ograniczeniami dla znacznie większych obszarów.
Walka z grypą ptaków opiera się przede wszystkim na zapobieganiu jej rozprzestrzenianiu. Kluczową rolę odgrywa bioasekuracja, czyli ścisłe przestrzeganie zasad bezpieczeństwa na fermach. Obejmuje ona m.in. zabezpieczenie drobiu przed kontaktem z dzikimi ptakami, ochronę paszy i wody, stosowanie mat dezynfekcyjnych oraz kontrolę dostępu do gospodarstw.
W przypadku wykrycia ogniska choroby wdrażane są rygorystyczne procedury, w tym likwidacja stad, utylizacja zwierząt oraz wyznaczenie stref ochronnych w promieniu co najmniej 10 km. Wiąże się to z ogromnymi kosztami – zarówno dla hodowców, jak i dla państwa, które wypłaca odszkodowania oraz finansuje działania Inspekcji Weterynaryjnej.
Rosnąca liczba ognisk oznacza również konieczność angażowania dodatkowych zasobów i specjalistów, co dodatkowo obciąża system zwalczania chorób zakaźnych. W efekcie cały sektor drobiarski stoi dziś przed jednym z największych wyzwań ostatnich lat.
Czy podobał Ci się nasz artykuł? Jeśli tak, zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera.
Jeżeli masz jakieś pytania, to zachęcamy do kontaktu z nami poprzez formularz kontaktowy
Więcej o nas dowiesz się tutaj Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj
Zdjęcia i ilustracje na licencji Freepik oraz źródeł autora artykułu.
