
Grypa ptaków H5N1 a handel drobiem: czas postawić na naukę zamiast nadmiernej ostrożności
Wysoce zjadliwa grypa ptaków (H5N1) od początku XXI wieku budzi poważne obawy ze względu na wysoką śmiertelność u ptaków, sporadyczne przypadki zakażeń ludzi oraz znaczący wpływ na międzynarodowy handel produktami drobiarskimi. Mimo to, coraz więcej dowodów naukowych wskazuje, że handel odpowiednio przetworzonym i skontrolowanym mięsem drobiowym nie stanowi realnego zagrożenia sanitarnego, a obowiązujące zakazy importowe są w wielu przypadkach nieproporcjonalne do rzeczywistego ryzyka.
Drogi szerzenia wirusa a realne ryzyko
Podstawową drogą transmisji wirusa H5N1 pozostaje bezpośredni lub pośredni kontakt żywych ptaków z wydzielinami dróg oddechowych lub kałem ptaków zakażonych. Pomimo tego, obawy związane z obecnością wirusa w produktach drobiowych doprowadziły do wprowadzenia daleko idących barier handlowych – także wobec produktów pochodzących z zakładów działających w reżimie ścisłej kontroli weterynaryjnej.
Tymczasem liczne organizacje międzynarodowe jednoznacznie wskazują, że mięso drobiowe pochodzące z ubojni objętych oficjalnym nadzorem weterynaryjnym stwarza praktycznie zerowe ryzyko dla produkcji drobiu w krajach importujących.
Odporność H5N1 na mrożenie – fakt, ale bez znaczenia praktycznego
Badania laboratoryjne wykazały, że wirus H5N1 może zachować zdolność przetrwania w surowym, mrożonym mięsie przez ponad 60 dni w temperaturze –18°C lub niższej. Sama przeżywalność wirusa nie oznacza jednak realnego zagrożenia zakażeniem, zwłaszcza gdy produkt:
przechodzi badanie przed- i poubojowe,
jest przetwarzany w kontrolowanych warunkach przemysłowych,
trafia do konsumpcji przez ludzi, co oznacza obróbkę cieplną w temperaturze co najmniej 74°C, skutecznie inaktywującą wirusa.
Analiza ryzyka dla produkcji drobiu
W krajach importujących, które:
stosują wyłącznie pasze przemysłowe poddane obróbce termicznej,
prowadzą produkcję w zamkniętych fermach o wysokim poziomie bioasekuracji,
zakazują stosowania surowych produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego w żywieniu zwierząt,
zapewniają kontrolowaną utylizację odpadów,
prowadzą regularne kontrole sanitarne,
…ryzyko wprowadzenia H5N1 do stad żywego drobiu poprzez import mięsa jest – według kryteriów epidemiologicznych – bliskie zeru.
Stanowisko WOAH i znaczenie regionalizacji
Światowa Organizacja Zdrowia Zwierząt (WOAH) uznaje, że handel mięsem drobiowym pochodzącym z ubojni objętych oficjalną kontrolą weterynaryjną jest bezpieczny, nawet jeśli kraj eksportujący zmaga się z ogniskami HPAI – pod warunkiem, że produkty nie pochodzą bezpośrednio z obszarów objętych ogniskiem choroby.
WOAH od lat promuje zasadę regionalizacji (zoning) w handlu międzynarodowym. Kraje, które nadal jej nie stosują, powinny pilnie zrewidować swoje podejście, opierając decyzje na dowodach naukowych, a nie ogólnych zakazach.
Zasada ostrożności jako bariera handlowa
Bezrefleksyjne stosowanie zasady ostrożności – szczególnie wobec produktów skontrolowanych i przeznaczonych do spożycia przez ludzi – prowadzi do działań o skutkach nieadekwatnych do rzeczywistego zagrożenia. Zamknięcie rynków na import mięsa drobiowego:
nie obniża istotnie ryzyka sanitarnego,
powoduje straty ekonomiczne po stronie eksporterów,
prowadzi do wzrostu cen żywności w krajach importujących,
szczególnie dotyka najuboższe grupy społeczne, ograniczając dostęp do pełnowartościowego białka.
Paradoks ptaków migrujących
Podczas gdy handel mięsem drobiowym podlega restrykcyjnym zakazom, ptaki migrujące – naturalni i często bezobjawowi nosiciele wirusa HPAI – przemieszczają się swobodnie ponad granicami państw.
Ignorowanie tej drogi szerzenia wirusa przy jednoczesnym przecenianiu ryzyka związanego z produktami spożywczymi ujawnia niespójność międzynarodowej polityki sanitarnej, która wymaga pilnej korekty w świetle dostępnych danych naukowych i ekonomicznych.
Czas na zmianę podejścia
W warunkach kontrolowanej produkcji, uboju i przetwórstwa przeznaczonego do spożycia przez ludzi, produkty drobiowe nie stanowią zagrożenia dla stad drobiu w innych krajach, o ile nie są kierowane do żywienia zwierząt ani podawane żywym ptakom. Ryzyko transmisji wirusa HPAI tą drogą jest praktycznie zerowe.
Restrykcje handlowe oparte na przesadnie rozumianej zasadzie ostrożności nie mają dziś solidnych podstaw technicznych ani praktycznych. Co więcej, zaburzają globalne rynki żywności, ograniczają dostępność białka i uderzają w bezpieczeństwo żywnościowe.
Potrzebna jest zmiana paradygmatu regulacyjnego – oparta na rzeczywistej ocenie ryzyka, nauce i proporcjonalności – uwzględniająca fakt, że w świecie chorób odzwierzęcych musimy nauczyć się funkcjonować z zagrożeniami, których nie da się całkowicie kontrolować, jak migracje dzikich ptaków.
W tym kontekście warto postawić pytanie: jakie realne zagrożenie stanowią produkty drobiowe, którego nie niosą już same ptaki dzikie?
Źródło:
Na podstawie artykułu Ricardo Santina, “Rethinking H5N1 and poultry trade: Science over precaution”, WATTPoultry.com
Czy podobał Ci się nasz artykuł? Jeśli tak, zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera.
Jeżeli masz jakieś pytania, to zachęcamy do kontaktu z nami poprzez formularz kontaktowy
Więcej o nas dowiesz się tutaj Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj
Zdjęcia i ilustracje na licencji Freepik oraz źródeł autora artykułu.
