
Kurczak napędza globalny rynek mięsa
Choć bywa niedoceniany, kurczak od dekad pozostaje jednym z fundamentów globalnego żywienia. Mięso drobiowe jest stosunkowo tanie, łatwe w produkcji, bogate w białko i – w przeciwieństwie do wołowiny czy wieprzowiny – praktycznie pozbawione barier religijnych. To właśnie te czynniki sprawiają, że światowa produkcja i konsumpcja kurczaków rośnie niemal nieprzerwanie od wielu lat.
W latach 2015–2024 średnia roczna produkcja mięsa drobiowego na świecie wynosiła 97,3 mln ton, natomiast w sezonie 2024–2025 wzrosła już do 103,7 mln ton. Wszystko wskazuje na to, że także w 2026 roku trend wzrostowy zostanie utrzymany.
Najwięksi konsumenci i rekordowe spożycie w USA
Pięć krajów odpowiadających za największe spożycie mięsa drobiowego to Chiny, Stany Zjednoczone, Brazylia, Rosja i Meksyk. Szczególnie wyróżniają się Stany Zjednoczone, gdzie w 2025 roku przeciętny konsument zjadł średnio 103,1 funta mięsa brojlerów, a prognozy na 2026 rok mówią o dalszym wzroście do 103,5 funta.
Dla porównania, Amerykanie konsumują niemal dwukrotnie mniej wołowiny (58,6 funta) oraz nieco ponad połowę tego wolumenu w przypadku wieprzowiny (48,9 funta). Dane te jasno pokazują, że kurczak stał się podstawowym źródłem białka zwierzęcego w diecie.
Rabobank: drób i owoce morza liderami wzrostu
Według raportu Rabobank opublikowanego w połowie grudnia, to właśnie drób i owoce morza mają być „jasnymi punktami” rynku białka zwierzęcego w najbliższym roku. Produkcja wołowiny i wieprzowiny ma natomiast ulec ograniczeniu. RaboResearch przewiduje, że wchodząc w 2026 rok, globalna branża białka zwierzęcego doświadczy spowolnienia tempa wzrostu produkcji – po raz pierwszy od sześciu lat spadnie łączna produkcja gatunków lądowych.
Za ten trend odpowiadają zarówno czynniki cykliczne (np. zmiany na rynkach bydła w Ameryce Północnej i Brazylii), jak i strukturalne, w tym działania Chin zmierzające do stabilizacji rynku wieprzowiny. Sytuację dodatkowo komplikują choroby zwierząt, zakłócenia handlowe oraz rosnące wymagania związane ze zrównoważonym rozwojem.
Jak podkreśla Éva Gocsik z RaboResearch, stabilne koszty pasz nie wystarczą, by zneutralizować presję związaną z niższą podażą białka, większą zmiennością cen, kosztami handlu i zagrożeniami epizootycznymi. Kluczowe znaczenie będzie miało zwiększanie efektywności i wydajności – zarówno na poziomie ferm, jak i zakładów przetwórczych.
Produkcja: drób rośnie, wołowina się kurczy
Prognozy Rabobanku wskazują, że w Ameryce Północnej wzrost produkcji wieprzowiny będzie ograniczony przez choroby i brak rozbudowy stad loch. Produkcja drobiu ma natomiast rosnąć dzięki niższym kosztom pasz. Wołowina pozostanie pod presją, ponieważ sektor bydła znajduje się w fazie przejścia od redukcji stad do ich odbudowy.
W skali globalnej produkcja wołowiny w 2026 roku ma spaść o 3,1% w porównaniu z 2025 rokiem. Największy procentowy spadek prognozowany jest w Nowej Zelandii (–4,7%), natomiast największy spadek wolumenowy w USA – blisko 500 tys. ton (–4%). Spadki przewidywane są również w Kanadzie oraz w UE wraz z Wielką Brytanią.
Tyson Foods: kurczak ratuje wyniki, wołowina generuje straty
Doskonałym odzwierciedleniem tych trendów są wyniki finansowe największych koncernów mięsnych. Dla Tyson Foods segment drobiowy był zdecydowanie najmocniejszą częścią działalności w roku fiskalnym 2025. Skorygowany zysk operacyjny wyniósł 1,48 mld USD i stanowił aż 68% całkowitego wyniku firmy. Sprzedaż drobiu wzrosła wolumenowo, mimo minimalnego spadku średnich cen.
Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja w segmencie wołowiny. Tyson odnotował tam największą stratę roczną w swojej historii, a prognozy na 2026 rok zakładają dalsze pogorszenie wyników. Wysokie koszty bydła, ograniczona podaż oraz nadwyżka mocy ubojowych zmuszają firmę do zamykania zakładów i redukcji zdolności produkcyjnych.
Presja także na innych graczy
Podobne problemy dotykają JBS, którego północnoamerykański segment wołowiny również generował znaczące straty, podczas gdy drób – głównie dzięki Pilgrim’s Pride – pozostawał najbardziej rentowną częścią biznesu.
Prognozy USDA potwierdzają te tendencje: w 2026 roku produkcja wołowiny w USA ma spaść, podczas gdy produkcja drobiu i wieprzowiny nieznacznie wzrośnie. W praktyce oznacza to dalsze umacnianie pozycji kurczaka jako kluczowego białka zwierzęcego na świecie.
Choć polityczne deklaracje – w tym zapowiedzi obniżenia cen wołowiny – brzmią atrakcyjnie, realia rynkowe wskazują, że bez znaczącego wzrostu globalnej podaży bydła będzie to niezwykle trudne do osiągnięcia.
Na podstawie: Meat+Poultry / WATTAgNet, raportów Rabobank oraz danych USDA
Czy podobał Ci się nasz artykuł? Jeśli tak, zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera.
Jeżeli masz jakieś pytania, to zachęcamy do kontaktu z nami poprzez formularz kontaktowy
Więcej o nas dowiesz się tutaj Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj
Zdjęcia i ilustracje na licencji Freepik oraz źródeł autora artykułu.
