AKTUALNOŚCIMAKROEKONOMIA

Wielkanoc pod znakiem droższych jaj? Problemy z podażą w Niemczech mogą odbić się także na Polsce

Zbliżająca się Wielkanoc tradycyjnie oznacza wzrost popytu na jajka, jednak w tym roku rynek w Niemczech może zmagać się z ich niedoborem. Organizacje branżowe sygnalizują, że producenci mają trudności z zaspokojeniem zapotrzebowania, które w ostatnich latach wyraźnie wzrosło. W efekcie część sklepów może odczuwać przejściowe braki towaru, szczególnie w okresie przedświątecznym, gdy sprzedaż jaj osiąga najwyższy poziom w roku.

Rosnący popyt i ograniczona produkcja

Według przedstawicieli branży drobiarskiej, konsumpcja jaj w Niemczech systematycznie rośnie. Przeciętny mieszkaniec tego kraju spożywa obecnie około 255 jaj rocznie, czyli o kilkadziesiąt więcej niż jeszcze kilka lat temu. Zmiana ta wynika m.in. z poprawy postrzegania wartości odżywczych jaj – coraz częściej traktowane są jako pełnowartościowe źródło białka, a nie produkt budzący obawy związane z cholesterolem.

Wzrost popytu zbiegł się jednak z ograniczeniami po stronie podaży. Branża zmaga się ze skutkami ptasiej grypy, która doprowadziła do spadku pogłowia kur niosek. Dodatkowo mniejsza dostępność jaj importowanych pogłębia problem – szczególnie widoczne jest to w relacjach handlowych z Holandią, gdzie produkcja została częściowo ograniczona ze względów środowiskowych i regulacyjnych.

Szacuje się, że obecnie na rynku niemieckim może brakować nawet jednego opakowania na każde dziesięć zamówionych, co przy zwiększonym popycie przed Wielkanocą może skutkować pustymi półkami lub wzrostem cen.

Możliwe konsekwencje dla polskiego rynku

Sytuacja u naszych zachodnich sąsiadów może pośrednio wpłynąć również na Polskę. Wzrost cen w Niemczech często powoduje zwiększone zainteresowanie importem z krajów regionu, w tym z Polski. Może to przełożyć się na większą presję popytową i stopniowe podwyżki cen także w krajowych sklepach.

Dodatkowym czynnikiem ryzyka dla polskich konsumentów jest stopniowe wycofywanie jaj pochodzących z chowu klatkowego przez część sieci handlowych. Coraz więcej supermarketów deklaruje przejście na sprzedaż jaj z chowu ściółkowego, wolnowybiegowego lub ekologicznego. Choć zmiana ta odpowiada na oczekiwania części klientów i organizacji prozwierzęcych, jednocześnie ogranicza dostępność najtańszych produktów.

Chów alternatywny wiąże się z wyższymi kosztami produkcji, mniejszą wydajnością oraz koniecznością dostosowania infrastruktury gospodarstw. W krótkim okresie może to prowadzić do zmniejszenia podaży i wzrostu cen, zwłaszcza w okresach zwiększonego zapotrzebowania, takich jak Wielkanoc czy Boże Narodzenie.

Presja kosztowa i możliwe wzrosty cen

Rynek jaj już wcześniej doświadczał presji kosztowej związanej z cenami pasz, energii oraz transportu. Ograniczenie podaży wynikające z chorób drobiu, regulacji środowiskowych oraz zmian w strukturze chowu może spotęgować te tendencje.

W praktyce oznacza to, że w najbliższych miesiącach konsumenci mogą częściej obserwować:

  • wyższe ceny jaj,
  • okresowe braki wybranych kategorii produktów,
  • większą dostępność jaj z chowu alternatywnego kosztem najtańszych wariantów.

Choć nie ma obecnie sygnałów o poważnym kryzysie podaży w Polsce, sytuacja na rynku europejskim pokazuje, jak wrażliwy jest łańcuch dostaw produktów rolno-spożywczych. Okres przedświąteczny może być szczególnie wymagający zarówno dla producentów, jak i detalistów starających się utrzymać stabilne ceny i dostępność towaru.

I.Sz. – na podstawie: Wprost.pl, media.


 

Czy podobał Ci się nasz artykuł? Jeśli tak, zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera.

Jeżeli masz jakieś pytania, to zachęcamy do kontaktu z nami poprzez formularz kontaktowy

Więcej o nas dowiesz się tutaj Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj

Zdjęcia i ilustracje na licencji Freepik oraz źródeł autora artykułu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Może to Cię zainteresuje?
Close
Back to top button