
Przetworzone białko zwierzęce dla trzody chlewnej i drobiu zatwierdzone – pod warunkiem porozumienia sanitarnego z UE
Brytyjski Departament Środowiska, Żywności i Spraw Wiejskich (Defra) oraz rząd Walii wyraziły zgodę na ponowne wprowadzenie przetworzonego białka zwierzęcego (PAP) do pasz dla świń i drobiu. Zmiany wejdą jednak w życie dopiero po podpisaniu umowy sanitarno-fitosanitarnej (SPS) z Unią Europejską.
Decyzja została pozytywnie przyjęta przez organizacje rolnicze, choć towarzyszy jej rozczarowanie związane z kolejnym opóźnieniem. Warto przypomnieć, że Unia Europejska dopuściła stosowanie PAP w żywieniu zwierząt nierzeźnych już w 2021 roku.
Zdrowie zwierząt i bioasekuracja
Stosowanie PAP było zakazane w Wielkiej Brytanii przez 38 lat po epidemii BSE, gdy wykazano, że karmienie skażoną mączką mięsno-kostną było jednym z głównych czynników rozprzestrzeniania się choroby wśród zwierząt gospodarskich.
Decyzja o złagodzeniu przepisów została poprzedzona konsultacjami publicznymi oraz dodatkowymi analizami ryzyka przeprowadzonymi przez rządową Agencję Zdrowia Zwierząt i Roślin (APHA). Oceny wskazały, że ogólne ryzyko zakażenia zwierząt w Wielkiej Brytanii przenośnymi encefalopatiami gąbczastymi (TSE) w wyniku planowanych zmian jest bardzo niskie.
Propozycja dopuszczenia wieprzowego PAP do pasz dla drobiu spotkała się z ponad 700 odpowiedziami w konsultacjach: 72 respondentów poparło zmiany, 614 było przeciw, a 46 nie miało zdania.
Argumenty zwolenników: nauka i środowisko
Zwolennicy zmian powołują się na dowody naukowe potwierdzające bezpieczeństwo rozwiązania. Podkreślają również korzyści środowiskowe – wykorzystanie PAP, które obecnie w dużej mierze jest eksportowane, mogłoby ograniczyć zależność od importowanej śruty sojowej i wspierać rozwój gospodarki o obiegu zamkniętym.
Dodatkowym argumentem jest potrzeba wyrównania warunków konkurencji z rynkiem unijnym. Obecnie drób importowany z UE może być żywiony wieprzowym PAP i następnie sprzedawany w Wielkiej Brytanii. Wprowadzenie zmian umożliwiłoby krajowym zakładom przetwarzania produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego sprzedaż PAP na rynek brytyjski do produkcji pasz dla świń i drobiu.
Sprzeciw opinii publicznej
Większość sprzeciwiających się propozycji stanowili konsumenci. Wskazywali oni na potencjalne zagrożenia dla bioasekuracji i zdrowia publicznego, w tym ryzyko TSE oraz innych patogenów.
Wielu respondentów podnosiło także kwestie etyczne, argumentując, że wieprzowe PAP nie stanowi naturalnego elementu diety kur. Część z nich opowiadała się za większym udziałem komponentów roślinnych w żywieniu zwierząt i ograniczeniem wykorzystania produktów pochodzenia zwierzęcego.
Defra i rząd Walii przyznały, że rozumieją te obawy, jednak podkreśliły, że kury są wszystkożerne, a w krajach UE udział wieprzowego PAP w paszy wynosi zazwyczaj 5–10%.
Kwestie religijne i wizerunkowe
W trakcie konsultacji pojawiły się również głosy dotyczące wymogów religijnych. Zwierzęta karmione paszami zawierającymi składniki pochodzenia zwierzęcego mogą nie być uznawane za halal lub koszerne.
Defra poinformowała, że skontaktowała się z instytucjami certyfikującymi halal i koszer w celu omówienia potencjalnych konsekwencji. Przedstawiciele jednego z głównych systemów certyfikacji halal w Wielkiej Brytanii zapewnili, że możliwe jest śledzenie produktów aż do wytwórni pasz, co pozwala zagwarantować zgodność z prawem szariatu. W przypadku organizacji koszernych nie otrzymano odpowiedzi w trakcie konsultacji.
Obecne przepisy dopuszczają stosowanie wieprzowego, drobiowego i owadziego PAP w paszach dla akwakultury, a produkty pochodzące od zwierząt karmionych w ten sposób w UE mogą być już importowane do Wielkiej Brytanii.
Stanowisko branży
James McCulloch z Agricultural Industries Confederation wyraził poparcie dla zmian umożliwiających stosowanie PAP w dietach zwierząt nierzeźnych. Uznał opóźnienie do czasu podpisania umowy SPS z UE za rozsądne, pod warunkiem że rząd nie będzie niepotrzebnie zwlekał z wdrożeniem nowych przepisów.
Lizzie Wilson, dyrektor generalna National Pig Association, przyznała, że opóźnienie nie jest zaskoczeniem, ale wyraziła obawy, że coraz więcej decyzji politycznych Defra uzależnianych jest od zawarcia porozumienia SPS z UE, którego termin pozostaje niepewny.
Podkreśliła, że branża co do zasady popiera powrót PAP do żywienia świń i drobiu, jednak przed wdrożeniem konieczne jest spełnienie określonych warunków – w tym zapewnienie pełnego bezpieczeństwa, odpowiednich regulacji, akceptacji w całym łańcuchu dostaw oraz opłacalności ekonomicznej.
Źródło: Farmers Weekly
Czy podobał Ci się nasz artykuł? Jeśli tak, zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera.
Jeżeli masz jakieś pytania, to zachęcamy do kontaktu z nami poprzez formularz kontaktowy
Więcej o nas dowiesz się tutaj Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj
Zdjęcia i ilustracje na licencji Freepik oraz źródeł autora artykułu.
