
Rosyjski przemysł drobiarski w opałach
Rosyjski przemysł drobiarski zmaga się z poważnymi trudnościami, które mogą wywrzeć silną presję na istniejące operacje w nadchodzących latach. Mimo niewielkiego wzrostu produkcji w 2025 roku, sytuacja na rynku jest niepewna, a spadek rentowności staje się coraz bardziej palącym problemem dla rosyjskich producentów drobiu, jak podaje Sergey Yushin, dyrektor wykonawczy Rosyjskiego Związku Producentów Mięsa, w rozmowie z rosyjską agencją informacyjną Interfax.
Spadek cen i wzrost kosztów
Od lata 2024 roku ceny hurtowe drobiu w Rosji konsekwentnie spadają, a w ciągu ostatnich 12 miesięcy zmniejszyły się o 5-10%. Jest to szczególnie niepokojące, biorąc pod uwagę, że w tym samym okresie inflacja żywnościowa w kraju wzrosła o 40% w ciągu ostatnich pięciu lat, co znacznie przekracza tempo wzrostu kosztów produkcji dla większości produktów spożywczych.
Dodatkowo, prognozy wskazują na wzrost kosztów produkcji w związku z nowymi inicjatywami rządowymi dotyczącymi etykietowania, podatków oraz ochrony środowiska. Jak zauważa Yushin, choć niektóre decyzje regulacyjne mogą podnieść koszty produkcji o pół lub jeden procent, to kumulacja wielu takich inicjatyw może mieć poważny wpływ na rentowność przemysłu.
Trudna sytuacja na fermach brojlerów
Fermy brojlerów, w tym także te nowoczesne i technologicznie zaawansowane, zaczynają zgłaszać poważne problemy ekonomiczne, a wiele z nich działa na granicy opłacalności. „Farmy brojlerów alarmują w związku z obecnym klimatem ekonomicznym – nawet zaawansowane technologicznie fermy pracują teraz ze stratą” – mówi Yushin.
Bardziej niż kiedykolwiek, inwestycje w bioasekurację są kluczowe
Kolejnym istotnym zagrożeniem dla rosyjskiego przemysłu drobiarskiego jest wzrastające ryzyko chorób weterynaryjnych. Yushin podkreśla, że inwestycje muszą obejmować nie tylko modernizację i rozwój, ale także bioasekurację. „Oszczędzanie na tym ważnym obszarze może prowadzić do katastrofalnych skutków” – przestrzega ekspert.
Trudna sytuacja w branży indyka
Podobne trudności dotykają także przemysł mięsa indyka. Chociaż wcześniej sektor ten cieszył się rosnącym popytem (10-15% rocznego wzrostu), obecnie tempo wzrostu popytu na mięso indyka wyraźnie spadło. Yushin zauważa, że nawet liderzy w tej branży zmagają się z problemami finansowymi.
Napływ taniego drobiu z Chin
Dodatkowym czynnikiem pogarszającym sytuację rosyjskich producentów jest wzrost importu mięsa drobiowego z Chin, zwłaszcza mięsa białego, które nie cieszy się dużym zainteresowaniem w Chinach. „Chiny produkują coraz więcej drobiu, a jednocześnie tanie ceny wieprzowiny jeszcze bardziej naciskają na ceny drobiu” – tłumaczy Yushin. Ponadto, chociaż mięso z Chin jest tanie, to jest ono także importowane do krajów sąsiadujących z Rosją, w tym niektórych państw Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP), gdzie produkty te są sprzedawane po zaniżonych cenach celnych. Jak mówi Yushin: „Kurczak nie może kosztować 0,89 USD za kilogram, a i tak jest importowany do naszych krajów sąsiednich, gdzie obniżona wartość celna pozwala na uniknięcie dodatkowych kosztów”.
Rosja traci rynki eksportowe
Rosyjscy producenci drobiu tracą również rynki eksportowe, w tym w krajach WNP, gdzie mięso drobiowe z Chin jest importowane po niskich cenach. To z kolei jeszcze bardziej zagraża konkurencyjności rosyjskiego przemysłu drobiarskiego, który staje się coraz mniej rentowny na tle tańszych alternatyw.
Podsumowanie
Rosyjski przemysł drobiarski znajduje się w kryzysie. Spadające ceny, rosnące koszty produkcji, problemy z bioasekuracją i wzrost importu tańszego drobiu z Chin to tylko niektóre z wyzwań, z którymi borykają się krajowi producenci. Jeśli sytuacja się nie poprawi, rosyjski sektor drobiarski będzie musiał stawić czoła poważnym trudnościom w nadchodzących latach.
Źródło: Interfax
Czy podobał Ci się nasz artykuł? Jeśli tak, zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera.
Jeżeli masz jakieś pytania, to zachęcamy do kontaktu z nami poprzez formularz kontaktowy
Więcej o nas dowiesz się tutaj Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj
Zdjęcia i ilustracje na licencji Freepik oraz źródeł autora artykułu.
