
Grypa ptaków i rzekomy pomór drobiu nadal groźne
Na podstawie najnowszych komunikatów służb weterynaryjnych oraz doniesień z portali rolniczych z ostatnich dni można stwierdzić, że sytuacja zdrowotna w polskim drobiarstwie pozostaje poważna, ale stabilizowana administracyjnie. Oba zagrożenia – wysoce zjadliwa grypa ptaków (HPAI) oraz rzekomy pomór drobiu (ND) – nadal występują, jednak mają nieco inny charakter i dynamikę.
???? Grypa ptaków (HPAI) – główne zagrożenie systemowe
Z najnowszego komunikatu Główny Inspektorat Weterynarii wynika, że:
- w 2026 r. potwierdzono już 56 ognisk HPAI u drobiu,
- dodatkowo:
- 12 ognisk u ptaków utrzymywanych w niewoli,
- aż 207 ognisk u ptaków dzikich
W ciągu ostatnich dni (od końca marca do początku kwietnia) wykryto kolejne nowe ogniska m.in. w województwach:
- mazowieckim,
- warmińsko-mazurskim,
- wielkopolskim
Co to oznacza w praktyce?
- choroba ma charakter rozproszony i utrzymujący się,
- szczególnie istotnym rezerwuarem są ptaki dzikie, co utrudnia wygaszenie epidemii,
- utrzymywane są strefy zapowietrzone i zagrożone oraz restrykcje bioasekuracyjne.
Przykładowo w woj. pomorskim – mimo częściowego luzowania przepisów – nadal obowiązują:
- nakaz trzymania drobiu w zamknięciu,
- zakaz kontaktu z ptakami dzikimi,
- ścisłe zasady dezynfekcji i monitoringu stad
???? Wnioski z branży (portale rolnicze):
- sytuacja jest kosztowna dla producentów (straty liczone w setkach milionów złotych),
- HPAI pozostaje najważniejszym czynnikiem ryzyka dla produkcji drobiu w Polsce.
???? Rzekomy pomór drobiu (ND) – zagrożenie rozproszone, ale kontrolowane
W przypadku ND sytuacja jest bardziej złożona, ale mniej gwałtowna niż przy HPAI.
Najnowsze dane (inspekcja weterynaryjna):
- w 2026 r. potwierdzono:
- 5 ognisk ND w stadach drobiu,
- 11 ognisk u ptaków w niewoli,
- 3 ogniska u ptaków dzikich
Ogniska pojawiały się m.in. w województwach:
- wielkopolskim,
- mazowieckim,
- łódzkim,
- zachodniopomorskim i lubuskim
Charakterystyka sytuacji:
- choroba występuje w wielu regionach jednocześnie,
- dotyczy zarówno ferm towarowych, jak i małych stad przyzagrodowych,
- ma bardziej rozproszony, „pełzający” charakter niż grypa ptaków
W niektórych powiatach (np. pomorskie) wprowadzano lub utrzymywano obszary objęte ograniczeniami, co potwierdza realne ryzyko lokalnych ognisk
???? Nastroje w branży:
- dominuje czujność, ale nie panika,
- producenci koncentrują się na bioasekuracji i ograniczaniu kontaktów między stadami,
- choroba jest traktowana jako dodatkowe obciążenie, ale nie tak destrukcyjne jak HPAI.
⚖️ Porównanie zagrożeń
Grypa ptaków (HPAI):
- wysoka śmiertelność i duże ogniska,
- ogromne straty ekonomiczne,
- silne restrykcje administracyjne,
- stała obecność w populacji dzikiego ptactwa.
Rzekomy pomór drobiu (ND):
- więcej ognisk rozproszonych,
- mniejsza skala strat jednostkowych,
- większy związek z bioasekuracją i przemieszczaniem ptaków,
- nadal pod kontrolą służb.
???? Ogólny obraz sytuacji (kwiecień 2026)
- Polska pozostaje krajem o aktywnym statusie epizootycznym w drobiarstwie,
- HPAI jest nadal dominującym problemem systemowym,
- ND stanowi uzupełniające zagrożenie, zwiększające presję na hodowców,
- służby weterynaryjne utrzymują intensywny monitoring i restrykcje,
- branża funkcjonuje, ale w warunkach podwyższonego ryzyka i kosztów.
Czy podobał Ci się nasz artykuł? Jeśli tak, zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera.
Jeżeli masz jakieś pytania, to zachęcamy do kontaktu z nami poprzez formularz kontaktowy
Więcej o nas dowiesz się tutaj Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj
Zdjęcia i ilustracje na licencji Freepik oraz źródeł autora artykułu.
