
Indie w ogniu presji rynku: sektor drobiarski wzywa rząd do pozwolenia na import pasz GM
W obliczu gwałtownie rosnących cen surowców, indyjska branża drobiarska podnosi alarm — w ostatnich latach koszty produkcji poszybowały w górę, niszcząc zyski hodowców i stwarzając realne zagrożenie dla stabilności sektora. Eksperci ostrzegają, że bez zdecydowanych działań rządu grozi nam kryzys ciągnący się przez całe 2025–2026 lata marketingowego roku.
Według raportu Crisil Ratings, margines zysku hodowców spadnie nawet o połowę, a to za sprawą rosnących cen kukurydzy i soi — kluczowych komponentów pasz dla drobiu . Kukurydza odpowiada za około 60 % kosztów paszy, zaś soja — za kolejne 30 % . Taki wzrost zmusza hodowców do obniżania produkcji lub rezygnacji, co prowadzi do spadku podaży mięsa drobiowego i jaj na rynku.
Głównym winowajcą jest dynamiczny rozwój polityki etanolowej, nakierowanej na redukcję emisji CO₂. Indie dążą do osiągnięcia 20 % udziału etanolu w benzynie do 2025–2026, co zwiększyło zapotrzebowanie na kukurydzę, dotychczas eksportowaną lub wykorzystywaną do produkcji pasz . Od 2022 r. kraj ten przestał być eksporterem kukurydzy i stał się jej importerem; tylko w 2024 r. sprowadzono rekordowy 1 mln ton, zwłaszcza z Mjanmy i Ukrainy — co było nie do pomyślenia kilka lat wcześniej .
W liczbach: produkcja etanolu z kukurydzy wzrosła z 1 mln ton w 2022 r. do 6 mln w 2024 r., a eksperci przewidują 11 mln ton w 2025 r. . To ogromny skok, który pochłonął produkcję i spowodował niedobory pasz.
Ceny pasz wzrosły, w niektórych regionach nawet o 14 %, co bowiem odbija się bezpośrednio na opłacalności produkcji . W rejonach takich jak Hyderabad hodowcy informowali o 40 % wzroście cen pasz w ciągu roku – bez możliwości podniesienia cen drobiu lub jaj .
W odpowiedzi na kryzys, Poultry Federation of India, CII (Confederation of Indian Industry) czy NITI Aayog apelują o zakupy kukurydzy GMO i soi GMO zza granicy, zwłaszcza z USA, z obniżonymi cłami . NITI Aayog rekomenduje, by obniżyć cła na pasze GMO, przy jednoczesnym utrzymaniu ochrony taryfowej dla eksportu drobiowego i nabiału .
Obecnie taryfa importowa kukurydzy wynosi 50 %, ale dopuszczono ją z taryfą uprzywilejowaną 15 % do 500 tys. ton. Hodowcy domagają się zwolnienia celnego dla co najmniej 5 mln ton kukurydzy, w tym GMO .
Głos ekspertów i przeciwników
Jednak nie wszyscy są zgodni. Eksperci z GTRI i podobnych instytutów ostrzegają, że GMO mogą zaszkodzić reputacji eksportowej Indii, zwłaszcza do UE — gdzie obowiązują rygorystyczne przepisy dotyczące GMO i etykietowania . Brakuje także infrastruktury umożliwiającej segregację i kontrolę GMO, co grozi zanieczyszczeniem zbiorów kierowanych na rynki wrażliwe.
Wielu farmerów sprzeciwia się GMO, obawiając się utraty kontroli nad lokalnymi uprawami i presją ekonomiczną ze strony zagranicznych korporacji .
Balansowanie na cienkiej linie
Rząd stoi przed trudnym wyborem: jakie decyzje podejmie, zadecydują o przyszłości sektora drobiarskiego. Bez wsparcia cena pasz może dalej rosnąć, prowadząc do spadku produkcji, drastycznych podwyżek cen mięsa i jaj, a nawet bankructw małych gospodarstw.
Liderzy branży wskazują, że kluczowe będzie zwiększenie produkcji kukurydzy i soi w kraju oraz wprowadzenie obniżek ceł na import GMO — przy jednoczesnym zabezpieczeniu eksportu towarów wrażliwych.
Nadchodzące miesiące będą testem odporności branży. Jeśli rząd zadziała szybko: obniży taryfy, odblokuje GMO, wesprze produkcję lokalną i stworzy system segregacji pasz, możliwe jest stabilizacje rynku. Brak działań grozi dalszym wzrostem kosztów, spadkiem produkcji i zaburzeniami w łańcuchu dostaw żywności .
Indyjski sektor drobiarski to nie tylko gospodarka – to ważne źródło białka dla miliardów ludzi. Jego załamanie odbiłoby się na inflacji, cenach żywności i milionach małych farm.
Podsumowanie
Indie stoją dziś przed strategiczną decyzją: pozwolić na import GMO i luzować taryfy, chroniąc sektor drobiarski i konsumentów – choć grozi to napięciami z zagranicznymi partnerami i ryzykiem reputacyjnym – czy też pozostać w strefie zamkniętej protekcjonizmu, co może skończyć się kryzysem żywnościowym i ekonomicznym. To chwila, która może zaważyć na kierunku rozwoju całego rolnictwa.
Źródła: AviNews, Reuters, Crisil & Times of India
Czy podobał Ci się nasz artykuł? Jeśli tak, zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera.
Jeżeli masz jakieś pytania, to zachęcamy do kontaktu z nami poprzez formularz kontaktowy
Więcej o nas dowiesz się tutaj Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj
Zdjęcia i ilustracje na licencji Freepik oraz źródeł autora artykułu.
