Francuski rząd przygotowuje działania, które mają zmniejszyć zależność kraju od importowanych jaj – przede wszystkim z Ukrainy – i wzmocnić rodzimą produkcję. Minister rolnictwa i żywności Annie Genevard podczas spotkania z branżą zadeklarowała szereg ułatwień dla hodowców oraz dążenie do większej samowystarczalności żywnościowej.
Produkcja jaj we Francji ma się zwiększyć
Genevard podkreśliła, że rozbudowa krajowej bazy produkcyjnej jest kluczowa, a plany francuskiej organizacji producentów jaj CNBO dotyczące budowy 300 nowych kurników określiła jako „fundament przyszłej suwerenności żywnościowej”. Jej zdaniem wzrost popytu na jaja nie może być zaspokajany jedynie importem, szczególnie jeśli sprowadzane produkty nie spełniają europejskich standardów.
— Francuzi muszą zrozumieć, że aby korzystać z wysokiej jakości produktów, trzeba stworzyć przestrzeń dla ich produkcji. Trudno krytykować nowe fermy, jednocześnie kupując jaja, które nie spełniają norm UE — mówiła minister.
Krytyka sklepów i cel redukcji importu
CNBO zwróciło wcześniej uwagę, że część dużych sieci handlowych zaczęła oferować na półkach znaczne ilości jaj pochodzących z Ukrainy. Ministerstwo zapowiedziało reakcję: celem jest zmniejszenie importu jaj z Ukrainy o 22%, aby „ustabilizować rynek i chronić lokalną produkcję”.
Biurokracja do przeglądu, nowe przepisy bardziej przyjazne dla hodowców
Jednym z najważniejszych zapowiedzianych działań jest ograniczenie obciążeń administracyjnych. Genevard poinformowała, że:
-
procedury zakładania nowych ferm lub powiększania istniejących mają zostać uproszczone,
-
obowiązkowe zebrania publiczne w procesie uzyskiwania zezwoleń zostaną zniesione,
-
część przepisów środowiskowych będzie dotyczyła jedynie mniejszej liczby obiektów, aby nie blokować inwestycji.
Minister pochwaliła też zaangażowanie francuskich producentów w poprawę dobrostanu zwierząt — zwłaszcza w zakresie rezygnacji z rutynowej likwidacji kogutków oraz stopniowego ograniczania chowu klatkowego — jednocześnie wskazując na problem utrzymującej się wysokiej liczby zakażeń Salmonellą pochodzących z jaj.
Rosnący import jaj do Polski – szerszy europejski kontekst
Deklaracje Francji pojawiają się w czasie, gdy w innych krajach UE wzrasta dyskusja o wpływie importu na lokalnych producentów. Przykładem jest Polska, gdzie — jak podaje Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa — w pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 roku import jaj konsumpcyjnych zwiększył się niemal dwukrotnie w porównaniu z rokiem poprzednim. Głównym dostawcą również jest Ukraina.
Polscy producenci podkreślają, że kraj nadal ma nadwyżki produkcji, a część importu trafia głównie do przetwórstwa i dalszego reeksportu. Mimo to marek branżowych rośnie niepokój o stabilność rynku i uczciwą konkurencję.
Wspólne europejskie wyzwanie
Zarówno Polska, jak i Francja mierzą się z podobnymi dylematami:
-
jak utrzymać bezpieczeństwo żywnościowe,
-
jak rozwijać własną produkcję bez nadmiernego obciążania hodowców,
-
jak zabezpieczyć rynek przed napływem produktów niespełniających unijnych norm,
-
jednocześnie nie zakłócając relacji handlowych z krajami trzecimi.
Francuskie plany mogą być zapowiedzią szerszej debaty w UE o zasadach importu produktów rolno-spożywczych oraz o większej ochronie lokalnych producentów.
oprac. I.Sz. na podstawie: Ukr Agro Consult i MRiRW
Czy podobał Ci się nasz artykuł? Jeśli tak, zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera.
Jeżeli masz jakieś pytania, to zachęcamy do kontaktu z nami poprzez formularz kontaktowy
Więcej o nas dowiesz się tutaj Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj
Zdjęcia i ilustracje na licencji Freepik oraz źródeł autora artykułu.
