Jesienią rynek czeka na zmianę popytu

 Krajowy rynek drobiu wchodzi w jesień z rosnącą podażą i perspektywą dalszej korekty cen skupu. Jednocześnie rynek jaj pozostaje znacznie bardziej napięty. Analitycy Credit Agricole wskazują, że odbudowa produkcji będzie sprzyjała spadkom cen drobiu, podczas gdy w przypadku jaj jesienny wzrost popytu może ograniczyć skalę przecen.

Ostatnie miesiące przyniosły wyraźną zmianę sytuacji na rynku drobiarskim. Po okresie ograniczonej podaży, związanej m.in. z chorobami zakaźnymi, produkcja zaczęła się odbudowywać. W pierwszej połowie 2026 r. zwiększyła się zarówno w Polsce, jak i w Unii Europejskiej. Większa dostępność żywca oznacza natomiast silniejszą konkurencję o miejsce w ubojniach i presję na ceny skupu.

Dane GUS pokazują, że w lipcu przeciętna cena skupu drobiu rzeźnego wyniosła 6,53 zł za kg. Była o 5,1 proc. wyższa niż w czerwcu i o 1,1 proc. wyższa niż rok wcześniej.

To jednak nie musi oznaczać początku kolejnej fali wzrostowej. Credit Agricole zakłada, że wraz ze zwiększaniem podaży presja na ceny będzie narastać. Według prognozy banku stawka skupu może obniżyć się do około 5,80 zł/kg pod koniec 2026 r., a następnie do około 5,45 zł/kg pod koniec 2027 r.

Spadek cen skupu nie przekłada się obecnie wprost na równie silne pogorszenie ekonomiki produkcji. Jednym z powodów są koszty pasz. W lipcu cena paszy dla drobiu wynosiła około 1,63 zł/kg.

Relacja ceny żywca do ceny paszy wyniosła około 4,01, wobec 3,89 rok wcześniej. Oznacza to, że mimo presji na ceny sprzedaży warunki produkcji brojlerów pozostawały latem relatywnie korzystne.

Dla rynku istotny jest również eksport. W pierwszej połowie 2026 r. wartość polskiej sprzedaży zagranicznej drobiu zwiększyła się o 5,2 proc. rok do roku. Tempo wzrostu było jednak zdecydowanie niższe niż rok wcześniej, gdy eksport rósł o 18,1 proc. Wzrost wartości sprzedaży wynikał przede wszystkim z większego wolumenu, przy niższych cenach uzyskiwanych przez eksporterów.

Jednym z czynników umożliwiających odbudowę produkcji jest poprawa sytuacji epizootycznej.

6 sierpnia 2026 r. Światowa Organizacja Zdrowia Zwierząt opublikowała deklarację o odzyskaniu przez Polskę statusu kraju wolnego od wysoce zjadliwej grypy ptaków u drobiu.

Poprawa sytuacji związanej z HPAI ograniczyła ryzyko produkcyjne i stworzyła warunki do odbudowy stad. Sytuacja epidemiologiczna nadal pozostaje jednak jednym z najważniejszych czynników ryzyka dla całego sektora.

Znacznie bardziej złożona sytuacja występuje w segmencie jaj. Po letnich spadkach cen rynek zaczął się stabilizować.

Z jednej strony rosnąca podaż, odbudowa stad niosek oraz import z państw trzecich zwiększają dostępność produktu. Z drugiej strony jesienny wzrost zapotrzebowania ogranicza możliwość dalszych gwałtownych obniżek.

Istotnym problemem pozostaje również ograniczona dostępność jaj pochodzących z systemów bezklatkowych. To sprawia, że sytuacja poszczególnych segmentów rynku może znacząco się różnić.

Presja na rynek jaj jest widoczna także po stronie producentów.

Według danych Credit Agricole średnia cena jaj klatkowych klasy M w lipcu wynosiła około 56 zł za 100 sztuk. Była o 8,3 proc. niższa niż rok wcześniej. W tym samym czasie pasza dla niosek kosztowała około 1,45 zł/kg i była o 1,9 proc. tańsza niż przed rokiem.

Ceny jaj obniżały się więc szybciej niż koszty paszy. W konsekwencji pogorszyła się relacja ceny produktu do kosztu żywienia, a wraz z nią rentowność produkcji.

Słabszy był również eksport. W pierwszej połowie 2026 r. wartość polskiej sprzedaży zagranicznej jaj zmniejszyła się o 1,6 proc. rok do roku. Rok wcześniej notowano natomiast wzrost o 25,6 proc.

Jesień może chwilowo wesprzeć ceny jaj

W najbliższych miesiącach rynek jaj będzie balansował między odbudową podaży a sezonowym wzrostem popytu.

Credit Agricole zakłada, że pod koniec 2026 r. cena jaj klasy M może znaleźć się w pobliżu 62 zł za 100 sztuk. W dalszej perspektywie, na koniec 2027 r., prognozowany jest poziom około 58 zł za 100 sztuk.

W przypadku drobiu kierunek jest odwrotny. Większa produkcja ma stopniowo zwiększać presję na ceny skupu. Ostateczny przebieg rynku będzie zależał przede wszystkim od tempa odbudowy stad, sytuacji zdrowotnej drobiu, kosztów pasz oraz możliwości eksportowych polskiego sektora.

Dla producentów oznacza to wejście w jesień z dwoma odmiennymi scenariuszami. Na rynku mięsa drobiowego głównym problemem staje się rosnąca podaż, natomiast w sektorze jaj kluczowe pozostają ograniczenia podaży wybranych kategorii oraz sezonowy popyt.

I.Sz.

Źródła: Credit Agricole – „Kwartalnik Agrobiznesu”, jesień 2026; Główny Urząd Statystyczny; Główny Inspektorat Weterynarii.


 

Czy podobał Ci się nasz artykuł? Jeśli tak, zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera.

Jeżeli masz jakieś pytania, to zachęcamy do kontaktu z nami poprzez formularz kontaktowy

Więcej o nas dowiesz się tutaj Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj

Zdjęcia i ilustracje na licencji Freepik oraz źródeł autora artykułu.

↑
Exit mobile version