Kolejny krok w sprawie zawarcia umowy z Mercosurem

Instytucje UE uzgodniły w środę wzmocnienie ochrony europejskich rolników w ramach umowy handlowej z blokiem Mercosur, w ostatniej chwili próbując skłonić Francję i Włochy do poparcia kontrowersyjnego porozumienia. Jak wiadomo, po gwałtownych protestach rolników, podpisanie umowy przełożono na początek stycznia 2026 roku

Parlament Europejski, państwa członkowskie UE oraz Komisja Europejska zatwierdziły tekst uzupełniający, który przewiduje ponowne nałożenie ceł, jeśli import drobiu i wołowiny z Ameryki Łacińskiej zdestabilizuje rynki europejskie.

Porozumienie w sprawie dodatkowych zabezpieczeń zapadło w przeddzień szczytu unijnych przywódców, na którym kraje popierające Mercosur — z Niemcami na czele — chcą wreszcie skłonić prezydenta Francji Emmanuela Macrona do porzucenia sprzeciwu oraz przekonać premier Włoch Giorgię Meloni, by zeszła z płotu i poparła umowę po 25 latach negocjacji.

Kompromis, osiągnięty podczas błyskawicznej rundy rozmów międzyinstytucjonalnych, stanowił rozwiązanie pośrednie między propozycją Komisji, zakładającą badanie zawirowań rynkowych, a wersją zaproponowaną przez Parlament, która przewidywała ostrzejsze kryteria uruchomienia mechanizmu i krótszy termin zakończenia dochodzenia.

Nie udało się jednak uzgodnić postulatu Parlamentu dotyczącego włączenia bardziej kontrowersyjnej „klauzuli wzajemności” do ostatecznego instrumentu. Wymagałaby ona od krajów Mercosur spełniania unijnych standardów produkcji żywności w zamian za dostęp do rynku.

Klauzula ta była czerwoną linią dla kilku państw UE oraz Komisji Europejskiej, które ostrzegały, że podważyłaby ona uzgodniony tekst umowy handlowej, którą Ursula von der Leyen uzgodniła rok temu z przywódcami Mercosur — Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju.

Czy to wystarczy?

Kluczowe pytanie brzmi teraz, czy kompromis uspokoi Macrona i Meloni.

Oboje zapowiedzieli w przeddzień szczytu, że ostateczne głosowanie państw członkowskich nad umową z Mercosur powinno zostać opóźnione, aby dać czas na analizę pakietu zabezpieczeń i uspokoić ich krajowe środowiska rolnicze. W czwartek w Brukseli zaplanowano dużą demonstrację rolników.

Tymczasem Niemcy zwiększają presję na oponentów porozumienia. Wysoki rangą sojusznik partyjny kanclerza Friedricha Merza stwierdził, że Berlin nie będzie w stanie utrzymać wysokich składek netto do budżetu UE bez wzrostu gospodarczego, jaki zapewniają umowy handlowe takie jak Mercosur.

— „Niemcy są krajem eksportowym, z czego — nawiasem mówiąc — korzystają także wszystkie inne państwa UE” — powiedział w środę Sepp Müller, wiceprzewodniczący frakcji parlamentarnej chadecji Merza w Bundestagu.

Choć Mercosur nie figuruje w oficjalnym porządku obrad brukselskiego szczytu, temat ten będzie szeroko omawiany przez liderów. Dania, sprawująca prezydencję w Radzie UE, chce przeprowadzić ostateczne głosowanie ambasadorów nad całością umowy w piątek. Do jej przyjęcia potrzebna byłaby większość kwalifikowana — 15 krajów reprezentujących 65 proc. ludności UE.

Prezydent Brazylii Luiz Inácio Lula da Silva, przywódca kluczowej gospodarki Mercosur, oświadczył w środę, że nie podpisze umowy, jeśli nie zostanie ona sfinalizowana w tym miesiącu.

Dopiero wtedy von der Leyen mogłaby — zgodnie z obecnymi planami — polecieć w sobotę do Brazylii, by ostatecznie podpisać porozumienie tworzące strefę wolnego handlu liczącą ponad 700 mln ludzi i znoszące ponad 90 proc. ceł.

Uczciwy kompromis

Negocjatorzy podczas środowych rozmów trójstronnych potrzebowali mniej niż czterech godzin, by uzgodnić kompromis.

Ustalono, że Komisja będzie musiała wszcząć dochodzenie w sprawie gwałtownych wzrostów importu wołowiny lub drobiu z krajów Mercosur, gdy import przekroczy o ponad 8 proc. średnią z trzech lat oraz gdy ceny będą co najmniej o 8 proc. niższe od porównywalnych produktów unijnych.

To rozwiązanie pośrednie wobec wcześniejszych propozycji: pierwotny projekt Komisji zakładał próg 10 proc. w obu przypadkach, podczas gdy europosłowie podczas wtorkowego głosowania plenarnego w Strasburgu poparli ostrzejsze progi na poziomie 5 proc.

Bernd Lange, przewodniczący komisji handlu Parlamentu Europejskiego, nazwał środowe porozumienie „uczciwym kompromisem”.

Niemiecki socjaldemokrata dodał, że umowa „zapewnia bezpieczeństwo i przewidywalność europejskiemu sektorowi rolnemu, nie szkodząc jednocześnie partnerstwu z krajami Mercosur”.

Krytycy kompromisu nie dali się jednak przekonać.

Saskia Bricmont, jedna z zielonych europosłanek stojących na czele sprzeciwu wobec porozumienia, określiła go jako „maskaradę, ćwiczenie z komunikacji mające ratować twarz, które w rzeczywistości nikogo nie zwodzi”.

— „Zabezpieczenia nie zapewnią realnej ochrony przed importem z krajów, które nie stosują podobnych standardów zdrowotnych, społecznych i środowiskowych. Tylko wzajemność mogłaby rozwiązać ten problem, a ta jest jedynie przedmiotem deklaracji politycznej bez skutków” — dodała belgijska europosłanka.

W obliczu tego, że europejscy przywódcy są na szczycie w Brukseli pochłonięci trudnymi rozmowami o finansowaniu Ukrainy, a rolnicy planują demonstrację, wciąż nie jest jasne, czy możliwe będzie ostateczne porozumienie w sprawie całej umowy.

Aby do tego doszło, Meloni musiałaby co najmniej porzucić swoje zastrzeżenia. Obserwatorzy włoskiej polityki nie wykluczają takiego kroku, ponieważ premier może wykorzystywać kartę Mercosur do uzyskania ustępstw w sprawie wydatków rolnych UE w kolejnym długoterminowym budżecie.

Zwolennicy umowy ostrzegają jednak, że opóźnienie może okazać się dla niej śmiertelne.

Prezydent Brazylii Luiz Inácio Lula da Silva powtórzył w środę, że nie podpisze porozumienia, jeśli nie zostanie ono sfinalizowane w tym miesiącu.

— „Jeśli nie zrobimy tego teraz, Brazylia nie zawrze tej umowy, dopóki będę prezydentem” — cytowała Lulę agencja Reuters po posiedzeniu rządu. — „Jeśli powiedzą ‘nie’, będziemy wobec nich twardzi. Poszliśmy na wszystkie ustępstwa, na jakie dyplomacja mogła sobie pozwolić”.

Źródło: Politico Europe


 

Czy podobał Ci się nasz artykuł? Jeśli tak, zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera.

Jeżeli masz jakieś pytania, to zachęcamy do kontaktu z nami poprzez formularz kontaktowy

Więcej o nas dowiesz się tutaj Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj

Zdjęcia i ilustracje na licencji Freepik oraz źródeł autora artykułu.

Exit mobile version