– Produkcja wielkotowarowa równa się produkcji bezpiecznej, bo jest pod pełnym nadzorem weterynaryjnym i prawnym – podkreślał Paweł Podstawka, prezes KFHDiPJ na posiedzeniu sejmowej podkomisji stałej ds. dobrostan zwierząt gospodarskich i ochrony produkcji zwierzęcej, która miała miejsce 19 lutego w Warszawie poświęconej przyszłości dużych obiektów hodowlanych.
Na spotkaniu z udziałem m.in. wiceministra rolnictwa Jacka Czerniaka, omawiano m.in. problemy funkcjonowania dużych ferm hodowlanych. Zdecydowane stanowiska zajęli m.in. przedstawiciele branży drobiarskiej.
Prezes Podstawka, który zabrał głos po przedstawicielach organizacji przedstawiających się jako obrońcy praw zwierząt, zwrócił uwagę na manipulacje, jakimi często posługują się „aktywiści”, których celem wydaje się nie tyle dobro zwierząt, co chęć likwidacji produkcji żywności w Polsce. Prezes KFHDiPJ zwrócił uwagę na skalę produkcji żywności w naszym kraju. „Produkcja mięsa w Polsce daje gospodarce 100 miliardów złotych, jajek kolejne 20 miliardów. Wydatki na budżet obrony to około 126 miliardów złotych. To obrazuje skalę i znaczenie naszej branży dla gospodarki. Jeżeli mamy przestać produkować żywność, jak chcą niektórzy, to jak ich postulaty mają się do światowych prognoz, zgodnie z którymi do 2034 roku spożycie mięsa wzrośnie o 15 procent. Jeżeli ten popyt ma być zaspokojony, to gdzie mamy to produkować? Komu mamy oddać ten biznes? ” – powiedział lider drobiarzy.
Paulina Buczek z Wipaszu wskazała na wysoki poziom bezpieczeństwa i bioasekuracji w fermach kurzych, które pod nadzorem weterynarzy i specjalistów potrafią produkować wysokiej jakości, polską żywność. „Rolnik bez odbiorców swojego plonu u hodowców zginie, bo większość zbóż trafia do nas jako pasze. Przemysłowa produkcja żywności jest dobra, bo jest ekonomiczna i znajduje się pod pełną kontrolą, dając gwarancje żywności wysokiej jakości” .
Wiceminister rolnictwa z uznaniem odniósł się do polskich hodowców mówiąc: – rolnicy dbają o swoje zwierzęta. To wynika m.in. ze stosowania ekoschematów i nadzoru. (…) Jeżeli są łamane przepisy, to istnieje możliwość i potrzeba wyegzekwowania prawa. Wiceminister zaznaczył, że chociaż obecnie Polska ma nadwyżkę żywności, to nie jest to stan dany raz na zawsze, a posiadanie dostępu do własnej żywności jest takim samym fundamentem bezpieczeństwa narodowego, jak dostęp do energii czy innych materiałów strategicznych. Nawiązując do wypowiedzi prezesa Podstawki, który apelował o poszanowanie praw hodowców przez „obrońców praw zwierząt”, wiceminister zaznaczył że jeżeli jakieś przepisy nie spełniają oczekiwań społecznych, to istnieje ścieżka prawna do ich zmiany w drodze demokratycznych, przewidzianych prawem procedur. Polityk podkreślił, że wszelkie zgłoszenia dotyczące potencjalnych nieprawidłowości lub konfliktu z przepisami, już teraz znajdują się pod kontrolą odpowiednich służb, które sprawdzają zgłaszane przypadki pod kątem zgodności z obowiązującym prawem.
I.Sz.
Czy podobał Ci się nasz artykuł? Jeśli tak, zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera.
Jeżeli masz jakieś pytania, to zachęcamy do kontaktu z nami poprzez formularz kontaktowy
Więcej o nas dowiesz się tutaj Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj
Zdjęcia i ilustracje na licencji Freepik oraz źródeł autora artykułu.
