Sztuczna inteligencja sortuje pisklęta z dokładnością 99 proc. Brazylijska technologia trafia do wylęgarni

W brazylijskiej wylęgarni Pluma Agroavícola uruchomiono system HatchFlex, który wykorzystuje sztuczną inteligencję, analizę obrazu i automatykę przemysłową do automatycznego określania płci piskląt brojlerów. Według producenta dokładność procesu sięga 99 proc.

Technologia została opracowana w całości w Brazylii przez firmę SmartPixel. System łączy kamery przemysłowe, algorytmy sztucznej inteligencji oraz precyzyjne układy optyczne. Jego zadaniem jest szybkie i powtarzalne rozpoznawanie płci piskląt, które następnie mogą być odpowiednio kierowane w procesie produkcyjnym.

Dla dużych wylęgarni automatyzacja tego etapu może mieć istotne znaczenie zarówno z punktu widzenia wydajności, jak i ograniczenia udziału pracy ręcznej. Jest to szczególnie ważne w sytuacji, gdy zakłady muszą jednocześnie utrzymywać wysoką przepustowość i powtarzalność procesu.

40 tys. piskląt na godzinę

System został zainstalowany w zakładzie Pluma Agroavícola w miejscowości Dois Vizinhos, w stanie Paraná. Jest to pierwsze wdrożenie tego rozwiązania w Brazylii.

HatchFlex składa się z dwóch niezależnych modułów sortujących. Każdy z nich może obsługiwać średnio około 20 tys. piskląt na godzinę, co daje łączną wydajność sięgającą około 40 tys. sztuk na godzinę.

Przy siedmiogodzinnym czasie pracy oznacza to możliwość obsłużenia około 280 tys. piskląt w ciągu jednej zmiany.

Za analizę odpowiadają kamery przemysłowe oraz algorytmy AI przetwarzające obraz w czasie rzeczywistym. Według producenta pozwala to uzyskać większą powtarzalność i dokładność niż w przypadku tradycyjnych metod określania płci.

Automatyzacja i dobrostan

Twórcy HatchFlex podkreślają również aspekt związany z dobrostanem zwierząt. System zaprojektowano z uwzględnieniem międzynarodowych standardów dotyczących postępowania z pisklętami.

Automatyzacja może ograniczać zakres ręcznych czynności wykonywanych przy sortowaniu, a jednocześnie zapewniać bardziej jednolity przebieg całego procesu. Dla zakładów wylęgowych oznacza to potencjalnie nie tylko wzrost wydajności, ale również poprawę warunków pracy personelu.

Lauri Paludo, prezes Grupo Pluma, wskazuje, że inwestycje w technologie i modernizację procesów mają być jednym z elementów utrzymania konkurencyjności przedsiębiorstwa.

Z kolei Décio Luiz Goldoni, kierujący wylęgarnią Pluma Agroavícola, zwraca uwagę na połączenie większej dokładności procesu ze wzrostem produktywności i poprawą warunków pracy.

Technologia, która może zainteresować także polskie wylęgarnie

Automatyczne określanie płci piskląt jest rozwiązaniem, które ma znaczenie nie tylko dla brazylijskiego sektora drobiarskiego. Wraz ze wzrostem skali produkcji wylęgowej również europejskie, w tym polskie, zakłady poszukują sposobów na zwiększenie przepustowości przy jednoczesnym ograniczeniu kosztów pracy i zapewnieniu powtarzalności procesów.

Z tego punktu widzenia interesująca jest przede wszystkim skala, z jaką pracuje HatchFlex. Przepustowość około 40 tys. piskląt na godzinę pokazuje kierunek rozwoju automatyzacji w wylęgarniach: zastępowanie części operacji wykonywanych ręcznie systemami wykorzystującymi analizę obrazu i algorytmy sztucznej inteligencji.

Technologia może mieć również znaczenie w kontekście rosnącego znaczenia dobrostanu i ograniczania ręcznej manipulacji pisklętami. W praktyce o przydatności takich rozwiązań dla konkretnych zakładów decydować będą jednak nie tylko deklarowana dokładność, ale także rzeczywista wydajność, integracja z istniejącymi liniami technologicznymi, niezawodność oraz koszty wdrożenia.

Brazylijski system z ambicjami globalnymi

HatchFlex został zaprezentowany podczas targów VIV Europe. Rozwiązanie jest chronione patentami zarejestrowanymi w ponad 28 krajach. SmartPixel posiada również jednostkę działającą w Hiszpanii.

Brazylijski producent rozwija ponadto współpracę z firmą Hipra, specjalizującą się w ochronie zdrowia zwierząt. Partnerstwo ma ułatwić ekspansję systemu na kolejne rynki oraz zapewnić użytkownikom wsparcie techniczne.

Jeżeli deklarowana przez producenta dokładność na poziomie 99 proc. potwierdzi się w długotrwałej pracy przemysłowej, tego typu rozwiązania mogą stać się jednym z elementów szerszej cyfryzacji i automatyzacji wylęgarni. Dla branży drobiarskiej oznacza to kolejny krok w kierunku procesów, w których decyzje dotychczas wykonywane przez pracowników są coraz częściej podejmowane na podstawie analizy obrazu przez systemy AI.

I.Sz. na podstawie Poultry World


 

Czy podobał Ci się nasz artykuł? Jeśli tak, zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera.

Jeżeli masz jakieś pytania, to zachęcamy do kontaktu z nami poprzez formularz kontaktowy

Więcej o nas dowiesz się tutaj Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj

Zdjęcia i ilustracje na licencji Freepik oraz źródeł autora artykułu.

Exit mobile version