Decyzja Komisji Europejskiej o wszczęciu postępowania antydumpingowego dotyczącego importu mrożonych kaczek po pekińsku z Chin wywołała zdecydowaną reakcję chińskiej branży drobiarskiej. Przedstawiciele sektora twierdzą, że przewaga konkurencyjna chińskich producentów wynika z wysokiej efektywności produkcji, a nie z nieuczciwego wsparcia państwa.
Choć przedmiotem dochodzenia jest stosunkowo niewielki segment rynku, eksperci zwracają uwagę, że spór może stać się początkiem szerszego konfliktu handlowego między Unią Europejską a Chinami w sektorze drobiarskim.
Chińska branża odrzuca zarzuty o dumping
Komisja Europejska prowadzi dochodzenie, aby ustalić, czy chińskie produkty trafiają na unijny rynek po cenach niższych od ich rzeczywistej wartości, co mogłoby szkodzić europejskim producentom.
Chińscy przedstawiciele branży zdecydowanie odrzucają te zarzuty. Hou Zhuocheng, przewodniczący Sekcji Nauk o Drobiu Chińskiego Stowarzyszenia Nauk o Zwierzętach i Medycynie Weterynaryjnej, podkreśla, że konkurencyjne ceny są efektem niższych kosztów produkcji oraz wysokiej wydajności chińskich ferm, a nie subsydiowania eksportu.
Przewaga wynika z efektywności produkcji
Według chińskiej strony kluczową rolę odgrywa wykorzystywana w produkcji rasa Cherry Valley, która dominuje w tamtejszej hodowli kaczek.
Ptaki osiągają masę ubojową już po 35–40 dniach, a współczynnik wykorzystania paszy wynosi około 1,6–1,8 kg na każdy kilogram przyrostu masy ciała. Dzięki temu koszty produkcji pozostają na bardzo niskim poziomie – według chińskich danych około 2,5 juana (około 0,35 dolara amerykańskiego) za kilogram żywca.
Dla porównania, w Europie częściej wykorzystywane są lokalne rasy kaczek, które charakteryzują się dłuższym okresem odchowu, wyższym zużyciem paszy oraz większymi kosztami produkcji.
Wątpliwości dotyczą również zakresu dochodzenia
Chińskie organizacje branżowe zwracają uwagę na jeszcze jeden aspekt postępowania prowadzonego przez Komisję Europejską. Ich zdaniem dochodzenie dotyczy tzw. kaczki po pekińsku, podczas gdy zdecydowana większość produktów eksportowanych z Chin do państw UE pochodzi właśnie od kaczek rasy Cherry Valley, a nie od tradycyjnej rasy pekińskiej.
W połowie lipca Chińska Izba Handlowa Produktów Spożywczych i Produktów Rodzimych zorganizowała specjalne spotkanie z eksporterami, podczas którego omawiano wspólne stanowisko wobec unijnego dochodzenia. Organizacja argumentuje, że nazewnictwo zastosowane przez Komisję Europejską nie odpowiada rzeczywistej strukturze chińskiego eksportu.
Rynek o strategicznym znaczeniu
Mimo że sprzedaż chińskich produktów z kaczki do Europy stanowi jedynie część całego eksportu, unijny rynek pozostaje dla producentów atrakcyjny ze względu na wysoką wartość dodaną i stabilny popyt.
Według danych przywoływanych przez chińskich analityków wartość europejskiego rynku mięsa kaczego wyniosła w 2025 roku około 800 mln euro, a dostawy z Chin odpowiadały za około jedną czwartą tego rynku.
Przedstawiciele chińskiej branży obawiają się, że ewentualne wprowadzenie ceł antydumpingowych może ograniczyć dostęp do jednego z najbardziej dochodowych rynków eksportowych oraz zapoczątkować kolejne działania ochronne wobec chińskiego drobiu.
Źródło
Opracowanie na podstawie artykułu Vladislava Vorotnikova, „China pushes back against EU Beijing duck dumping probe”, opublikowanego 30 lipca 2026 r. w serwisie Poultry World.
Czy podobał Ci się nasz artykuł? Jeśli tak, zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera.
Jeżeli masz jakieś pytania, to zachęcamy do kontaktu z nami poprzez formularz kontaktowy
Więcej o nas dowiesz się tutaj Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj
Zdjęcia i ilustracje na licencji Freepik oraz źródeł autora artykułu.
