W czerwcu 2026 rynek drobiu w Polsce wygląda na stabilny, ale z oznakami schłodzenia po wcześniejszych wzrostach. Najlepiej widać to w danych z rynku brojlera i tuszki: ceny skupu kurczaka na wolnym rynku pozostają relatywnie wysokie, ale ich wzrost wyraźnie wyhamował, a w segmencie sprzedaży tuszki hurtowej pojawiła się korekta w dół. Z danych CenyRolnicze.pl z 17.06.2026 wynika, że brojler na wolnym rynku kosztował 5,80-6,00 zł/kg, średnio 5,85 zł/kg, czyli tylko o 0,03 zł/kg więcej niż dwa dni wcześniej. Jednocześnie w kontraktacji średnia cena spadła do 5,28 zł/kg, a średnia cena tuszki hurtowej obniżyła się do 9,60 zł/kg z 9,94 zł/kg.
To sugeruje, że zakłady ubojowe i przetwórcy nadal kupują żywiec po mocnych stawkach, ale mają coraz mniejszą przestrzeń do dalszego podnoszenia cen sprzedaży mięsa. Innymi słowy, presja kosztowa nie zniknęła, lecz popyt na wyroby gotowe nie pozwala już tak łatwo przenosić wzrostów na kolejny etap łańcucha. Spadek cen tuszki przy jednoczesnym utrzymaniu wysokich cen brojlera zwykle oznacza pogorszenie marż ubojni albo ostrożniejsze podejście handlu do zakupów.
Warto też spojrzeć szerzej na tło unijne. Z danych Komisji Europejskiej publikowanych w arkuszu CIRCABC wynika, że ceny brojlera w Polsce w ostatnich tygodniach pozostawały na wysokim poziomie w ujęciu unijnym, a jedna z ostatnich wartości dla Polski wynosi około 233,17 EUR/100 kg, przy wcześniejszych odczytach w 2026 roku sięgających nawet około 260,69 EUR/100 kg. To potwierdza, że polski rynek w pierwszej połowie roku funkcjonował przy relatywnie mocnych cenach, choć czerwiec przynosi raczej konsolidację niż dalszy dynamiczny wzrost.
Od strony podażowej Polska pozostaje jednym z największych producentów drobiu w Europie. Według danych Eurostatu prezentowanych przez Trading Economics, produkcja mięsa drobiowego w Polsce w grudniu 2023 wyniosła 2746,04 tys. ton. To nie jest wskaźnik bieżący dla czerwca 2026, ale pokazuje skalę sektora: polski rynek jest duży, dobrze rozwinięty i ma zdolność do szybkiego reagowania na zmiany popytu w kraju i eksporcie. W praktyce oznacza to, że nawet przy chwilowych napięciach cenowych nie mamy do czynienia z rynkiem deficytowym, lecz raczej z rynkiem bardzo konkurencyjnym i wrażliwym na marże.
Na sytuację w Polsce wpływa też otoczenie międzynarodowe. W USA, które są jednym z głównych punktów odniesienia dla globalnego rynku drobiu, USDA w czerwcu obniżył prognozę cen brojlera na 2026 rok, wskazując na względnie stabilne ceny wiosną. Roczna prognoza została obniżona do 121,9 centa za funt, przy jednoczesnym oczekiwaniu lekkiego wzrostu w 2027 roku. To nie przekłada się mechanicznie na polskie ceny, ale wspiera wniosek, że również globalnie rynek wszedł w fazę większej równowagi i słabszego impulsu wzrostowego.
Dodatkowym punktem odniesienia są dane USDA AMS dla rynku amerykańskiego z połowy czerwca, gdzie średnia cena fileta z piersi bez kości i skóry wynosiła 135,59 centa za funt, a ceny całego kurczaka również lekko spadły tydzień do tygodnia. To znowu nie jest bezpośredni wyznacznik dla Polski, ale potwierdza, że na głównych rynkach drobiarskich nie widać obecnie gwałtownego impulsu cenowego w górę.
Co to oznacza dla polskiego rynku w praktyce
Najkrócej: czerwiec 2026 nie wygląda na moment kryzysowy, tylko na etap wyhamowania wzrostów.
- Hodowcy brojlera nadal korzystają z relatywnie dobrych cen wolnorynkowych, szczególnie wobec poziomów obserwowanych w słabszych okresach roku.
- Kontraktacja jest wyraźnie niżej wyceniana niż wolny rynek, co pokazuje ostrożność integratorów i ubojni.
- Zakłady ubojowe mogą odczuwać presję marżową, bo ceny żywca są stabilnie wysokie, a ceny tuszki zaczęły spadać.
- Handel hurtowy najpewniej testuje niższe poziomy cen, co może wynikać z ostrożniejszego popytu krajowego albo większej konkurencji podażowej.
- Eksport i rynek UE pozostają ważnym stabilizatorem, ale czerwiec nie daje na razie sygnału nowej silnej fali wzrostowej.
Podsumowanie
Obraz rynku drobiu w Polsce w czerwcu 2026 można opisać tak: wysokie, ale stabilizujące się ceny skupu brojlera, słabsza kontraktacja i spadek cen tuszki w hurcie. To wskazuje na rynek, który po okresie mocniejszych wzrostów wszedł w fazę uspokojenia, a nawet lekkiej korekty po stronie mięsa. Fundamenty sektora pozostają mocne dzięki dużej skali produkcji i znaczeniu Polski w europejskim drobiarstwie, ale krótkoterminowo większe znaczenie mają dziś marże, popyt hurtowy i ostrożność zakupowa niż sam brak surowca.
Źródła
Czy podobał Ci się nasz artykuł? Jeśli tak, zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera.
Jeżeli masz jakieś pytania, to zachęcamy do kontaktu z nami poprzez formularz kontaktowy
Więcej o nas dowiesz się tutaj Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj
Zdjęcia i ilustracje na licencji Freepik oraz źródeł autora artykułu.
