Chiny zmieniają układ sił na rynku drobiu. Z importera stają się eksporterem
Jeszcze kilka lat temu Chiny były dla europejskich producentów drobiu i jaj jednym z najbardziej perspektywicznych rynków zbytu. Dziś coraz wyraźniej widać, że ten model się wyczerpuje. Dynamiczna rozbudowa krajowej produkcji sprawia, że Państwo Środka nie tylko ogranicza import, ale zaczyna coraz śmielej konkurować na globalnym rynku jako eksporter.
Transformacja chińskiego sektora drobiarskiego opiera się na intensywnych inwestycjach, wsparciu publicznym oraz rozwoju zintegrowanych systemów produkcji. Obejmują one cały łańcuch – od hodowli stad reprodukcyjnych po przetwórstwo i dystrybucję. Efektem jest szybki wzrost skali produkcji, która według prognoz w 2026 r. może osiągnąć ponad 17 mln ton mięsa drobiowego.
Wraz ze wzrostem produkcji rośnie także potencjał eksportowy. Szacuje się, że w 2026 r. chiński eksport drobiu może sięgnąć ok. 1,4 mln ton, co oznacza niemal trzykrotny wzrost względem początku dekady. Jednocześnie kraj wyraźnie ogranicza import – w ciągu kilku lat spadł on o kilkadziesiąt procent. To zasadnicza zmiana dla eksporterów z Unia Europejska, którzy wcześniej traktowali Chiny jako chłonny rynek dla nadwyżek produkcyjnych.
Zmienia się również geografia handlu. Tradycyjni odbiorcy, jak Japonia czy Hongkong, tracą na znaczeniu, a większą rolę zaczynają odgrywać rynki Azji Południowo-Wschodniej oraz Azji Centralnej. Chiński eksport coraz częściej trafia m.in. do Filipin, Malezji czy Kambodży, a także do Rosji i Kirgistanu.
Istotna jest także zmiana struktury produktów. W miejsce wysoko przetworzonych wyrobów coraz częściej eksportowane są tuszki i mięso schłodzone lub mrożone – segmenty, w których dotychczas silną pozycję miały firmy z Europy. To bezpośrednio przekłada się na rosnącą konkurencję cenową na rynkach rozwijających się.
Skutki tej zmiany są już widoczne także w samej Europie. Import drobiu z Chin do UE rośnie, a jednocześnie maleje znaczenie eksportu unijnego na rynek chiński. Dane wskazują, że w ciągu kilku lat wartość eksportu produktów rolno-spożywczych z UE do Chin wyraźnie spadła, podczas gdy import z tego kierunku dynamicznie rośnie. Oznacza to stopniowe zacieranie się dotychczasowej przewagi handlowej.
Dla producentów drobiu i jaj w Europie, w tym w Polsce, oznacza to konieczność dostosowania strategii. Polska, będąca jednym z największych eksporterów drobiu w UE, musi liczyć się z rosnącą presją cenową oraz większą konkurencją na tzw. rynkach trzecich, gdzie chińscy dostawcy coraz częściej pojawiają się jako alternatywa dla żywności z UE.
Zmiana ma charakter strukturalny. Chiny przestają być rynkiem „dla każdego” eksportera, a stają się graczem, który sam aktywnie poszukuje odbiorców dla własnej produkcji. W praktyce oznacza to, że w segmencie masowym – takim jak mięso drobiowe czy jaja – konkurencja będzie się zaostrzać.
W tej sytuacji szanse dla europejskich producentów mogą przesuwać się w kierunku produktów o wyższej wartości dodanej – specjalistycznych, certyfikowanych lub premium. Jednak w podstawowych segmentach rynku drobiu i jaj trzeba się przygotować na nową rzeczywistość: Chiny nie są już tylko odbiorcą, lecz coraz silniejszym eksporterem, który realnie wpływa na globalne ceny i kierunki handlu.