Argentyński sektor drobiarski znalazł się w trudnym momencie w związku z kolejną falą wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI) H5N1 w 2026 roku. Choroba coraz silniej uderza w produkcję, a dotychczasowe metody walki z wirusem okazują się niewystarczające.
Na początku roku Argentyna utraciła status kraju wolnego od HPAI, a liczba ognisk choroby zaczęła szybko rosnąć. Do kwietnia 2026 roku krajowa służba weterynaryjna SENASA potwierdziła 21 ognisk zakażeń. Najbardziej dotknięte zostały regiony prowincji Buenos Aires (zwłaszcza okolice Ranchos i Lobos), a także Córdoba i Río Negro.
Wirus ponownie pojawił się w komercyjnych fermach w lutym, co automatycznie doprowadziło do wstrzymania eksportu świeżego drobiu zgodnie z międzynarodowymi standardami. Sytuacja ta znacząco uderzyła w branżę, która opiera się na stabilnym handlu zagranicznym.
Coraz większe znaczenie w debacie nad przyszłością sektora ma kwestia zmiany strategii walki z chorobą. Dotychczas stosowana metoda tzw. „stamping-out”, polegająca na likwidacji zakażonych stad, zdaniem przedstawicieli branży przestaje być skuteczna.
Argentyńska Izba Producentów Drobiu (CAPIA), kierowana przez Javiera Pridę, oficjalnie zaapelowała do władz o wprowadzenie programu szczepień. Szczególny nacisk kładziony jest na ochronę ptaków długowiecznych, takich jak kury nioski i stada reprodukcyjne.
Według producentów nawet 95% krajowej produkcji drobiarskiej jest obecnie zagrożone zakażeniem. W ich ocenie dalsze poleganie wyłącznie na likwidacji stad, bez odpowiednich rekompensat finansowych, może doprowadzić do poważnych strat gospodarczych, a nawet załamania łańcucha dostaw jaj.
Proponowane szczepienia miałyby stanowić element bardziej zrównoważonej strategii, ograniczającej straty i pozwalającej na utrzymanie produkcji w obliczu rosnącego zagrożenia epizootycznego.
W Polsce Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj już jesienią ub. roku wskazywała na konieczność wdrożenia w naszym kraju pilotażowego programu szczepień na HPAI niosek.