TSUE, Mercosur i polityczna gra w Parlamencie Europejskim. EPP wycofuje poparcie dla skargi

Podpisanie umowy handlowej między Unią Europejską a krajami Mercosur 17 stycznia 2026 r. w Paragwaju uruchomiło nową falę sporów politycznych w Brukseli i państwach członkowskich. Porozumienie zostało zawarte bez wcześniejszej zgody Parlamentu Europejskiego, który 21 stycznia ma zdecydować, czy skierować umowę do Trybunału Sprawiedliwości UE. Taki krok mógłby wstrzymać proces ratyfikacji nawet na kilka lat.

Kluczowym wydarzeniem w tej debacie jest stanowisko Europejskiej Partii Ludowej (EPP), największej frakcji w Parlamencie Europejskim. Ugrupowanie oficjalnie wycofało poparcie dla wniosku o skierowanie umowy UE–Mercosur do TSUE. W ocenie EPP taka decyzja sparaliżowałaby prace parlamentarne, uruchomiła długotrwałą kontrolę prawną i podważyła wiarygodność Unii jako globalnego partnera handlowego. Partia argumentuje również, że opóźnianie umowy osłabiłoby pozycję UE wobec rosnących wpływów Chin w Ameryce Łacińskiej.

Decyzja EPP wywołała burzliwą reakcję w mediach społecznościowych i wśród polskich polityków. Część przedstawicieli rządu oraz opozycji podkreśla, że skarga do TSUE pozostaje jedynym realnym instrumentem blokującym wejście umowy w życie. Inni wskazują, że przerzucanie odpowiedzialności na Parlament Europejski maskuje brak woli politycznej po stronie rządu, który sam mógłby wystąpić do Trybunału o opinię lub złożyć skargę.

W debacie regularnie powraca również kwestia odpowiedzialności za obecny kształt umowy. Były komisarz UE ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski podkreśla, że w czasie finalizacji negocjacji w 2019 r. nie pełnił jeszcze tej funkcji, a sama umowa przez kilka lat pozostawała politycznie „zamrożona”. Jego zdaniem problemem nie były negocjacje jako takie, lecz przyjęcie porozumienia pozbawionego tzw. klauzul lustrzanych, które gwarantowałyby unijnym rolnikom równe warunki konkurencji.

Wojciechowski wskazuje także, że zmieniona sytuacja rynkowa po wybuchu wojny w Ukrainie sprawia, iż każdy dodatkowy napływ towarów rolnych do UE stanowi dziś znacznie większe zagrożenie niż kilka lat temu. Krytycznie ocenia również brak jednoznacznego stanowiska Polski na forum unijnym, uznając go za czynnik osłabiający obóz przeciwników umowy.

W efekcie spór o Mercosur coraz mniej dotyczy samej treści porozumienia, a coraz bardziej staje się elementem politycznej rywalizacji – zarówno na poziomie krajowym, jak i europejskim. Najbliższe głosowanie w Parlamencie Europejskim pokaże, czy przeciwnicy umowy zdołają zebrać większość, czy też proces ratyfikacji będzie kontynuowany mimo sprzeciwu części państw i środowisk rolniczych.


Źródła:
Farmer.pl; Onet.pl; wypowiedzi publiczne i komunikaty polityków UE i RP (media społecznościowe, styczeń 2026)


 

Czy podobał Ci się nasz artykuł? Jeśli tak, zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera.

Jeżeli masz jakieś pytania, to zachęcamy do kontaktu z nami poprzez formularz kontaktowy

Więcej o nas dowiesz się tutaj Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj

Zdjęcia i ilustracje na licencji Freepik oraz źródeł autora artykułu.

Exit mobile version