Francja vs Polska: czy sieci handlowe mogą sprzeciwić się mięsu z Mercosur?

Polskie Radio poinformowało, że we Francji cztery największe sieci handlowe – Carrefour, Intermarché, Netto, E.Leclerc i Super U – publicznie zadeklarowały, że nie będą sprzedawać mięsa drobiowego i wołowego importowanego z krajów Mercosur, ani produktów przetworzonych z tym surowcem. Decyzja jest elementem szerszego protestu przeciwko umowie handlowej UE–Mercosur, mocno popieranego przez francuskich rolników i części rządu. Sieci zapowiadają też weryfikację składów gotowych produktów, aby wykluczyć w nich mięso południowoamerykańskie. To forma rynkowego sprzeciwu wobec liberalizacji handlu bez dodatkowych barier sanitarno-środowiskowych.

A jak wygląda to w Polsce?

Polski rynek detaliczny wygląda inaczej pod kilkoma względami:

1. Struktura i dominacja dyskontów

W Polsce najwięksi gracze to przede wszystkim sieci dyskontowe i supermarkety o międzynarodowym kapitale, choć nie identyczne jak te francuskie:

Te sieci mają różne strategie zakupowe, ale żadna z nich nie podjęła oficjalnej wspólnej deklaracji o bojkocie produktów z Mercosur na poziomie całej branży.

2. Różny kontekst rynkowy

We Francji deklaracja to część szerszego społecznego, politycznego i rolniczego sprzeciwu wobec umowy Mercosur, wspieranego także przez rząd i organizacje rolnicze. W Polsce krytyka umowy istnieje – rolnicy apelują o jej blokowanie i ostrzegają przed negatywnymi skutkami dla rynku wołowiny i drobiu – ale nie ma równie silnego, zorganizowanego frontu polityczno-handlowego, który wymusiłby taką deklarację ze strony detalistów.

3. Możliwość działania polskich sieci

Gdyby polskie sieci zdecydowały się na samodzielny bojkot importowanego mięsa Mercosur, ich wpływ byłby potencjalnie duży, ale realność takiej decyzji zależy od kilku czynników:


Wnioski

We Francji branża handlowa zareagowała zdecydowanie i publicznie na kontrowersje wokół umowy Mercosur, blokując sprzedaż mięsa z krajów południowoamerykańskich. To przykład reakcji rynkowej, która może wywrzeć presję na importerów i producentów oraz wspierać lokalnych dostawców.

W Polsce podobna inicjatywa jest teoretycznie możliwa — polskie sieci mają siłę zakupową i mogłyby w praktyce ograniczyć import surowca z Mercosur — ale nie ma obecnie sygnałów, że taka decyzja byłaby podjęta wspólnie przez największych detalistów. Różnice właścicielskie, dominacja dyskontów o własnych centrach zakupowych oraz brak szerokiej, skoordynowanej presji społeczno-politycznej sprawiają, że taki scenariusz dzisiaj jest mało prawdopodobny, choć nie całkowicie wykluczony.

oprac. I.Sz.


 

Czy podobał Ci się nasz artykuł? Jeśli tak, zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera.

Jeżeli masz jakieś pytania, to zachęcamy do kontaktu z nami poprzez formularz kontaktowy

Więcej o nas dowiesz się tutaj Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj

Zdjęcia i ilustracje na licencji Freepik oraz źródeł autora artykułu.

Exit mobile version