Klub Jagielloński jest kolejną grupą specjalistów wskazującą na niebezpieczeństwa dla branży drobiarskiej i związane z umową pomiędzy krajami Mercosur i Unią Europejską.
Jak zaznaczają w swojej analizie eksperci KJ, potencjalne korzyści wynikające z umowy nie równoważą strat, na jakie narażony jest polska branża produkcji żywności – w tym producenci mięsa drobiowego i jaj – wskazując na pozycję, jaką produkcja żywności zajmuje w polskiej gospodarce.
” W 2023 r. wartość eksportu w tym segmencie wyniosła ponad 230 mld zł. Jesteśmy jednak silnie uzależnieni od rynku unijnego. Około połowa krajowej produkcji drobiu trafia za granicę, w przeważającej części właśnie na rynek europejski. Kluczowymi odbiorcami naszych wyrobów w UE są Niemcy, Holandia i Francja. Rozwija się również produkcja wołowiny, która z racji niewielkiego spożycia w kraju również sprzedawana jest za granicę, przede wszystkim do Niemiec i Włoch. Wystawienie tak ważnego sektora polskiej gospodarki (6-7% PKB) na nierówną konkurencję na kluczowym, a przy tym nasyconym już rynku, jest dla Polski po prostu nie do przyjęcia – czytamy w raporcie.
Eksperci podzielają przekonanie przedstawicieli naszej branży, że chociaż produkcja żywności w naszym kraju nie zniknie całkowicie, to mówienie o rzekomo niższych cenach, jakie mają czekać mieszkańców Unii Europejskiej, jest dużym nadużyciem i naiwnością. Co więcej, także ochrona naszych tradycyjnych produktów może być zagrożona. „ Umowa przewiduje również ochronę europejskich oznaczeń geograficznych dla tradycyjnych produktów spożywczych ze Starego Kontynentu, takich jak parmiggiano, prosciutto, Münchener Bier – łącznie 349 produktów. W tym zaledwie dwa z Polski, mianowicie Polska Wódka oraz Wódka ziołowa z Niziny Północnopodlaskiej aromatyzowana ekstraktem z trawy żubrowej” – wskazują autorzy raportu.
To kolejny już głos przypominający to, o czym mówimy jako drobiarze od lat – bezpieczeństwo żywnościowe jest jednym z filarów każdego państwa, a tego bezpieczeństwa nie można zapewnić bez pewnego dostępu m.in. do białka zwierzęcego – którego doskonałym dostawcą są rodzime fermy drobiu.
I.Sz.
Czy podobał Ci się nasz artykuł? Jeśli tak, zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera.
Jeżeli masz jakieś pytania, to zachęcamy do kontaktu z nami poprzez formularz kontaktowy
Więcej o nas dowiesz się tutaj Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj
Zdjęcia i ilustracje na licencji Freepik oraz źródeł autora artykułu.
