Czesi chcą wprowadzenia zakazu hodowli klatkowej

Podczas  spotkania w Brukseli Republika Czeska wezwała inne państwa członkowskie UE do wprowadzenia zakazu hodowli klatkowej.

Ponieważ czescy hodowcy drobiu intensywnie inwestują w modernizację mocy produkcyjnych, aby sprostać nowym wymaganiom, brak jednolitego podejścia do hodowli klatkowej w Europie prawdopodobnie postawi ich w niekorzystnej sytuacji.

„W imieniu Republiki Czeskiej podkreśliliśmy, że jeśli chcemy rozmawiać o dobrostanie zwierząt w sposób szczery i uczciwy, musimy zharmonizować niektóre środki, które Republika Czeska już podjęła, takie jak zakończenie hodowli klatkowej kur niosek” – podkreślił czeski minister rolnictwa Marek Výborný, przemawiając po spotkaniu w Brukseli.

Minister dodał: „Zaplanowaliśmy [zakaz hodowli klatkowej] na wejście w życie w 2027 r. Reszta Europy udaje, że ich to nie dotyczy. Nie uważamy tego za uczciwe”.

Zakaz hodowli klatkowej obiecuje wiele bólu dla czeskiego przemysłu drobiarskiego. Pod koniec 2023 r. Czesko-Morawski Związek Drobiarski oszacował, że czescy hodowcy drobiu nadal trzymali 52,4% kur niosek w klatkach.

Gabriela Dlouhá, przewodnicząca zarządu Czesko-Morawskiego Związku Drobiarskiego, przyznała, że ​​z powodu zakazu hodowcy będą musieli zdemontować niektóre instalacje zbudowane mniej niż dekadę temu.

„Ci, którzy przeszli na „euroklatki” w 2012 r., popełnili błąd zarządczy, zainwestowali ogromne pieniądze w konwersję technologii i dziś, nie spłacając tego, muszą przejść na inną technologię” — powiedział Josef Dvořák, lokalny hodowca drobiu, który prognozował, że kraj może stracić około 15% produkcji jaj z powodu tej przeprowadzki.

Sporo krajów i regionów europejskich planuje nałożyć ograniczenia na hodowlę klatkową. Na przykład Niemcy zabronią tego od 2026 r., a belgijska Walonia od 2028 r. Francja zakazała budowy nowych ferm klatkowych (od 2018 r.). Na Słowacji rząd zawarł porozumienie z fermami drobiu w sprawie wycofania ferm klatkowych do 2030 r.

Jednakże w obliczu braku zakazu w innych państwach członkowskich UE czescy rolnicy są coraz bardziej zaniepokojeni konkurencją ze strony taniego importu, głównie z Polski.

W tym kontekście czescy hodowcy drobiu sprzeciwili się ustawodawstwu, które nakazuje stosowanie technologii selekcji płci, chyba że taki wymóg zostanie wprowadzony na szczeblu ogólnoeuropejskim. Technologia, która mogłaby uratować życie miliardom piskląt płci męskiej w wylęgarniach, postawiłaby jednak również rolników w niekorzystnej sytuacji.

„Zdecydowanie nie jesteśmy za tym ustawodawstwem” — powiedział Dlouhá. „Zakup urządzenia do wykrywania płci byłby bardzo wymagający pod względem ekonomicznym, szczególnie dla mniejszych wylęgarni”.

 

oprac. I.Sz. na podstawie Poultryworld.net


 

Czy podobał Ci się nasz artykuł? Jeśli tak, zachęcamy do zapisania się do naszego newslettera.

Jeżeli masz jakieś pytania, to zachęcamy do kontaktu z nami poprzez formularz kontaktowy

Więcej o nas dowiesz się tutaj Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj

Zdjęcia i ilustracje na licencji Freepik oraz źródeł autora artykułu.

Exit mobile version