w ,

Być samotnym w chaosie, czy wspólnie budować spokojną przyszłość?

Często na spotkaniach z hodowcami porównuję branżę drobiarską do okrętu. Na dolnym pozbawionym okien pokładzie ciężko harują hodowcy, to oni są silnikiem branży. Nad nimi z lepszymi widokami na przyszłość pracują ubojnie i przetwórcy. Jeszcze wyżej na luksusowym pokładzie goszczą handlowcy wyposażeni w szalupy ratunkowe, na wypadek gdyby okręt zaczął tonąć. Na samym szczycie znajduje się mostek, z którego kurs wyznacza unijny kapitan Bruksela. 

Pytam hodowców, czy wiedzą dlaczego i dokąd płynie okręt?

Odpowiedź jest tylko jedna. Statek płynie wyłącznie dlatego, że są na nim pasażerowie, którzy zapłacili za bilet. To konsumenci. Jeżeli oni sięgają po mięso drobiowe w sklepie, to sieć handlowa zamawia tuszki w ubojni, a ubojnia kupuje żywca od hodowcy. To bardzo prosta zależność.

Konsumenci mają również największy wpływ na kurs okrętu. Niestety istnieją takie organizacje jak Otwarte Klatki, których sposób działania przypomina somalijskich piratów. Oni coraz skuteczniej przekonują konsumentów, że Drobiarstwo to zło, to krzywda zwierząt i okrucieństwo hodowców. Wyobraźcie sobie, że bez trudu przekonali milion ludzi do podpisania Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej „Koniec Epoki Klatkowej” i zdominowali unijną debatę nad likwidacją chowu klatkowego. Wiecie ile było głosów hodowców w odpowiedzi? Jeden głos KRD. Jeden. W efekcie kapitan Bruksela podjął decyzję o zmianie kursu i likwidacja klatek stała się faktem. 

Obecnie w Parlamencie Europejski trwa debata nad Zielonym Ładem, a precyzyjniej mówiąc nad Fit for 55. Nowa polityka klimatyczna zmusi hodowców drobiu do radykalnej redukcji negatywnego wpływu fermy na klimat i środowisko. Okręt właśnie zmienia kurs, a największe koncerny spożywcze już dostosowują się do nowego klimatu. Jako argument przytoczę słowa dyrektora operacyjnego Grupy Maspex, pana Roberta Wawro.

„W stosunkowo krótkiej perspektywie czasu można spodziewać się konkretnych zobowiązań proekologicznych przy okazji negocjacji warunków dostaw i mogą się one stać istotnym elementem przewagi konkurencyjnej. Brak wdrożenia polityki środowiskowej stanie się argumentem, który może wyeliminować danego dostawcę usług lub produktów. Na pewno czynnik środowiskowy będzie więc ważnym aspektem w motywacjach zakupowych. W najbliższym czasie roku lub dwóch można spodziewać się także przepisów związanych z zagadnieniem śladu węglowego, jego liczenia dla organizacji, jak i produktów, co będzie dużym wyzwaniem dla producentów (…) można się spodziewać, że w najbliższym czasie nasi odbiorcy, jak również i my zaczniemy preferować dostawców wdrażających konkretne działania.”

Przeczytaj cały wywiad na portalspozywczy.pl

Ta i inne podobne wypowiedzi potwierdzają tylko to, co od dwóch lat prezentuję hodowcom drobiu i właścicielom ubojni. Za każdym razem powtarzam jak mantrę, że wdrożenie na fermach drobiu programu Bezpieczna Ferma poprawi przyszłą pozycję konkurencyjną hodowców i wszystkich ogniw łańcucha dostaw.

Oferując plan na bezpieczną przyszłość, zawsze mam jednak świadomość z jak poważnymi problemami musicie się dzisiaj mierzyć. Nad inflacją i wzrostami kosztów produkcji, jakie zafundował wam Nowy Ład, nie będę się rozwodził. Kwoty na fakturach mówią same za siebie. Ciężko dzisiaj szukać oszczędności w produkcji. Z resztą jak długo można pokrywać straty budowaniem nowych kurników? Śmiem twierdzić, że straty na wstawie posmakował każdy hodowca, zmuszony do zaakceptowania warunków współpracy, którą oferują ubojnie. Warto jednak wiedzieć, że poza nielicznymi wyjątkami, ich działanie wynika z dyktatu handlu.

Wiem jak bardzo się denerwujecie, klniecie jak szewcy i macie dosyć. Zdarza się, że po spotkaniach ktoś z was zwraca się do mnie z prośbą o pomoc przy sprzedaży fermy. Zadaję wtedy pytanie, dlaczego chce zlikwidować dorobek często kilku pokoleń? Odpowiedź prawie zawsze ma jeden wydźwięk: brak sensu i nadziei na trwałą ekonomiczną poprawę. W tym momencie muszę poruszyć drażliwy temat. 

Nie będzie miło.

W mojej ocenie głównym problemem jest wasz brak zaufania do innych hodowców. To zadziwiające, że pomimo ogromnego popytu na drób konkurujecie między sobą. Nie rozumiem, dlaczego nie wymieniacie się doświadczeniami i informacjami, które pomogłyby wam w poprawie sytuacji? Przecież tym samym dobrowolnie ustępujecie pola waszym odbiorcom. Czy nie będą korzystać  z przewagi, którą im sami oferujecie?

Mam przed sobą tabele ze statystykami z 2019 roku. Polsce jest 7.318 kurników! To daje średnio prawie trzy tysiące ferm drobiu. W innej tabeli zapisałem liczbę hodowców, którzy stworzyli różne formy wspólnot. To grupy producenckie i regionalne zrzeszenia. Niespełna 300 hodowców postanowiło się zjednoczyć.

Jasne jest dla mnie, że ciężko jest wam zaplanować przyszłość, kiedy musicie się skupić na walce z pogarszającą się sytuacją. Macie to poczucie, że jesteście w bagnie i każdy ruch, sięganie po ryzykowne rozwiązania powodują, że zapadacie się coraz głębiej? A może lepiej trwać bez ruchu? Ale czy paraliż i czekanie na dłoń, która was wyciągnie z tego szamba, powstrzyma tonięcie? Owszem pojawia się rządowa pomoc, ale szybko okazuje się, że w dłoni dzierży wiadro, z którego na waszą głowę wylewają się kolejne problemy. Systematycznie i stopniowo zapadacie się pod ciężarem własnych problemów i dobrze o tym wiecie.

Czy możecie się uratować?

Pytanie brzmi, czy macie na tyle sił i własnych środków, żeby samemu wyciągnąć się z bagna? Jeżeli tak, to przerwijcie lekturę tego artykułu i cieszcie się życiem. Należycie do elity. Natomiast wszystkich którzy zrozumieli, że sami sobie nie poradzą, zachęcam do zapoznania się z programem Bezpieczna Ferma.

Jego idea jest prosta. Hodowca drobiu zobowiązuje się do stopniowej zmiany praktyk i stosowania rozwiązań na fermie, obniżających ślad węglowy żywca drobiowego i poprawy dobrostanu zwierząt. I tyle. 

W krótkiej perspektywie, cytując słowa dyrektora Grupy Maspex, ubojnie będą szukały na rynku żywca obciążonego niższym śladem węglowym. Wówczas może się okazać, że na rynku tylko hodowcy z Bezpiecznej Fermy spełniają te warunki. Na tle tych ferm, które dzisiaj nie zdecydują się na rozpoczęcie obniżania śladu węglowego, wasza przewaga konkurencyjna będzie oczywista i da wam możliwości uzyskania wyższych cen.

Dodatkowo program daje wam niepowtarzalną okazję do wykorzystania potencjału, który razem tworzycie. Krajowa Federacja już teraz prowadzi negocjacje cenowe z dostawcami energii i gazu w oparciu o ten potencjał. W efekcie uczestnicy programu otrzymają dostęp do niższych i stabilnych cen. Czy to możliwe? Krajowa Federacja udowodniła to już uzyskując kilkukrotnie, powtórzę kilkukrotnie niższą cenę ubezpieczenia od salmonellozy. Nadal możecie skorzystać z tego rozwiązania klikając w ten link.

Nasze hasło brzmi: Bezpieczna Ferma w trosce o zwierzęta, klima i środowisko. Program tworzy jeszcze jedną dodatkową wartość, która ma ogromny wpływ na konsumentów. To wpływ na pozytywną zmianę myślenia o hodowli drobiu. W ramach programu realizujemy kampanie promocyjne, które przekonują ludzi, że hodowca jest odpowiedzialnym producentem rolnym, że szanuje zwierzęta i wprowadza na fermie etyczne standardy dobrostanowe. Te informacje mają stawić opór wszelkiej maści przeciwnikom, zaprzeczyć fake newsom, które rujnują wizerunek polskiego hodowcy. 

Proszę was o przemyślenie propozycji. Poszukajcie w internecie informacji o śladzie węglowym oraz Fit for 55 w kontekście drobiarstwa i wyróbcie sobie własną opinię.

Na zakończenie wyjaśnię, że nie jestem hodowcą, a z Krajową Federacją Hodowców Drobiu i Producentów Jaj związany jestem raptem od kilku lat, gdzie pełnię rolę doradcy. Całe swoje zawodowe życie poświęciłem projektowaniu skutecznych rozwiązań problemów. Ten fakt umożliwia mi spojrzenie na problemy branży drobiarskiej z szerszej perspektywy bez osobistych emocji. Tych hodowców, którzy do tej pory nie zetknęli się z programem Bezpieczna Ferma zapraszam do kontaktu. W najbliższym czasie planujemy zorganizowanie kilku spotkań w Wielkopolsce, więc jeżeli jesteś z tego regionu to skontaktuj się ze mną.

daniel.olszewski@drobiarze.pl

te. +48 790 824 000

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

GIPHY App Key not set. Please check settings

Czwarte ognisko grypy ptaków w kujawsko-pomorskim

Specjalna oferta obsługi prawnej dla członków Krajowej Federacji.